Nowy numer 25/2018 Archiwum

Elbrus zdobyty!

Wyprawa wysokogórska. Po 5 dniach ciężkiej walki z pogodą i zmęczeniem uczestnicy wyprawy wysoko-górskiej fundacji „Poza Horyzonty” – Jasiek Mela, Łukasz Żelechowski i Piotr Pogon – zdobyli Elbrus (5642 m n.p.m.)!

Na stronie internetowej „Gościa Niedzielnego” śledziliśmy ich poczynania dzień po dniu. – W środę 29 lipca dotarliśmy na wysokość 4100 m n.p.m. Rozbiliśmy obóz. Zaczęła się zamieć śnieżna, która niemalże porwała nasze namioty! O 2.00 w nocy rozpoczęliśmy atak na szczyt. Dotarliśmy do 5300 m n.p.m., ale musieliśmy zawrócić.

W sobotę ponowiliśmy atak i tym razem się udało – donosili uczestnicy wyprawy. Ekipa liczyła osiem osób: Jasiek Mela (niepełnosprawny podróżnik, znany z wypraw na bieguny polarne), Piotr Pogon (maratończyk, od 20 lat zmagający się z chorobą nowotworową), Łukasz Żelechowski (zdobywca Kilimandżaro, niewidomy od urodzenia), Ewa Nowak (udział w wyprawie jest dla niej nagrodą za pracę na rzecz osób niepełnosprawnych) oraz trójka alpinistów z Bielska-Białej i operator telewizyjny.

Po dotarciu do Tereskola rozpoczęli aklimatyzację. Następnego dnia wyruszyli do górnej bazy kolejki linowej na zboczach Elbrusa i spędzili noc w słynnych „beczkach” (to ogromne beczki po paliwie rakietowym, dziś służące za schron dla turystów!). Pierwszy atak szczytowy zakończył się sukcesem tylko części ekipy.

Jasiek Mela i Łukasz Żelechowski, pod opieką towarzyszących im alpinistów, musieli powtórzyć podejście dwa dni później. Walka z górą trwała 17 godzin. Jasiek ma kontuzję nogi, poza tym wszyscy uczestnicy czują się dobrze. Elbrus to najwyższy szczyt Kaukazu i najwyższa góra w Rosji. Przez cały rok pokryty jest śniegiem. Pierwszy Polak zdobył Elbrus 53 lata temu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama