Nowy numer 49/2020 Archiwum

Prześladowcy chrześcijan przegrali

Indie. Zakończył się maraton wyborczy w Indiach. W trwających miesiąc wyborach parlamentarnych wygrał Indyjski Kongres Narodowy, kierowany przez Sonię Gandhi.

Porażkę poniosła nacjonalistyczna Partia Ludowa, odpowiedzialna za pogromy chrześcijan, do jakich doszło przed wyborami. Przegrały też ugrupowania komunistyczne, które od trzech dekad rządziły w niektórych stanach.

Zdecydowaną wygraną partii kongresowej nazwano „politycznym tsunami”. Zdobycie 241 mandatów w liczącym 543 miejsca parlamencie nie zmusza do wchodzenia w niewygodne koalicje.

Wynik wyborów z zadowoleniem przyjął Kościół. Kard. Oswald Gracias stwierdził, że Hindusi opowiedzieli się za „wolnością religijną, poszanowaniem wszystkich religii oraz państwem prawa”. Dowodzi tego też przegrana Partii Ludowej w stanie Orisa, gdzie niedawno doszło do największych masakr wyznawców Chrystusa.

Wynik wyborów zapowiada pokojowe i stabilne rządy oraz tak bardzo potrzebne reformy, w tym zabezpieczenia socjalne dla najuboższych i troskę o poprawę losu kobiet, co przed wyborami obiecywała Partia Kongresowa. Hindusi opowiedzieli się przeciwko nacjonalizmom i fundamentalizmom, które boleśnie naznaczyły ich życie. A że los Indii nie jest im obojętny, udowodniła frekwencja.

Mimo trudności i prób zastraszania przez nacjonalistów do urn poszło ponad 60 proc. z 714 milionów ludzi uprawnionych do głosowania. Do walki wyborczej stanęło ponad tysiąc partii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama