GN 28/2018 Archiwum

Będzie adopcja dla konkubinatów?

Prawo. W Platformie Obywatelskiej powstał zespół, który ma opracować projekt zmiany prawa adopcyjnego. Chodzi o uproszczenie i przyspieszenie procedur oraz o zgodę na adopcję przez związki nieformalne.

Zdaniem dyrektora Krajowego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego TPD Barbary Passini, polskie prawo jest dobre, ale źle stosowane. Rzecz w tym, że sądy skłonne są do utrzymywania latami stanu, w którym rodzice mają ograniczone, ale nie odebrane prawa rodzicielskie. Daje to dziecku możliwość powrotu do naturalnych rodziców, ale odbiera mu szansę na adopcję. Praktycznie oznacza to, że takie dziecko jest często skazane na spędzenia całego dzieciństwa w domu dziecka. Potwierdzają to statystyki: w polskich domach dziecka przebywa około 20 tysięcy dzieci, a adoptowanych jest rocznie zaledwie około 3 tysięcy (szerzej o tym na stronie 32).

Postulat umożliwienia adopcji konkubinatom idzie za daleko. Zgodnie z ratyfikowaną przez Polskę ONZ-owską Konwencją Praw Dziecka, dziecko ma prawo do wychowania w rodzinie. Tymczasem konkubinat ze swej istoty nie jest rodziną. Tym bardziej nie jest rodziną związek homoseksualny. Inicjatorzy zmiany prawa adopcyjnego odżegnują się od zamiaru wprowadzenia adopcji przez pary homoseksualne. Jednak w razie przyznania tego prawa konkubinatom, pary homoseksualne mogą w przyszłości domagać się takich samych praw, jakie ustawa przyznaje innym związkom nieformalnym, uzasadniając to zakazem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

– Dziecko należy chronić przed umieszczeniem go w środowisku pary jednopłciowej – uważa prof. Tadeusz Smyczyński z Centrum Prawa Rodzinnego i Praw Dziecka w Instytucie Nauk Prawnych PAN w Poznaniu. – Dziecko potrzebuje dla prawidłowego, zrównoważonego rozwoju swojej osobowości wzorca męskiego i kobiecego. (...) Przyzwolenie w majestacie prawa w wielu państwach europejskich na adopcję przez homoseksualistów (lesbijki) jest skandalem i rażącym pogwałceniem praw dziecka (art. 3 Konwencji o prawach dziecka), a zwłaszcza prawa do wychowania w rodzinie – alarmuje prof. Smyczyński na internetowej stronie rzecznika praw dziecka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama