Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zmarła pani generał

Toruń. Sławna „Zo”, czyli bohaterka II wojny światowej Elżbieta Zawacka, zmarła 10 stycznia. Nie dożyła setnych urodzin, które miała obchodzić w marcu.

Miała w życiorysie tak dramatyczne epizody jak skok z pędzącego pociągu relacji Kraków–Warszawa. Pokaleczyła się i zgubiła buty, ale umknęła gestapowcom, którzy ją śledzili. W 1943 roku Armia Krajowa wysłała ją z misją kurierską do Londynu. Pełna temperamentu dziewczyna przedarła się więc przez okupowaną Europę.

Była niebieskooką blondynką i perfekcyjnie znała niemiecki, więc podawała się za Niemkę. Przekradła się przez ośnieżone przełęcze Pirenejów. Dotarła do brytyjskiej bazy w Gibraltarze, a stamtąd do Londynu. Wkrótce jednak na własną prośbę wróciła do okupowanego kraju.

Wyskoczyła nocą ze spadochronem jako jedyna kobieta w elitarnym gronie 316 Cichociemnych, których Polskie Siły Zbrojne zrzuciły w czasie wojny nad Polską. Po upadku powstania warszawskiego Elżbieta Zawacka przetarła szlak młodemu kurierowi Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu.

Po wojnie cztery lata spędziła w stalinowskim więzieniu. Kiedy wyszła, została profesorem pedagogiki. Specjalizowała się w andragogice, czyli kształceniu dorosłych. Cenili ją zagraniczni uczeni, ale władze uniwersytetu w Toruniu spychały na boczny tor. Nie wyszła za mąż. Całe życie poświęciła pracy.

Po upadku komunizmu „Zo” założyła w Toruniu fundację i muzeum poświęcone kobietom żołnierzom. W wieku 85 lat opanowała obsługę komputera i była zdziwiona, że jej koleżanki kombatantki nie korzystają z Internetu. Pisała książki o kobietach – bohaterkach wojny. Była jedną z dwóch kobiet generałów w historii Polski. Nominację na generała brygady prezydent wręczył jej w 2006 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama