Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wybiórczo i do przodu

Dawno list biskupów nie wzbudził takiego zainteresowania. Szkoda, że w sporej części mediów zauważono właściwie jeden wątek: sprzeciw Kościoła wobec in vitro.

A biskupi poświęcili tej sprawie tylko jeden, niewielki akapit. Inne tematy w medialnych doniesieniach zostały albo ledwie wspomniane, albo pominięte milczeniem.

Tymczasem w liście poruszono całe spektrum problemów dotykających rodziny: wyrażono pochwałę płodności, zwłaszcza wielodzietności, wspomniano kwestię dojrzewania do rodzicielstwa, odpowiedzialności za wychowanie już narodzonych dzieci, zauważono tragedię rodzin, które dotknęło samoistne poronienie, wskazano na problem, jakim są skomplikowane i niedopracowane procedury adopcyjne i jeszcze parę innych.

Owa wybiórczość rodzi rozdźwięk między praktykującymi katolikami, którzy mieli okazję posłuchać wyważonego listu, a tymi, którzy wyobrażenia na temat nauki Kościoła budują na swoich uprzedzeniach i medialnych, często wybiórczych i nierzetelnych, doniesieniach.

Magdalena Środa w komentarzu dla portalu Wirtualna Polska sprzeciw Kościoła wobec zapłodnienia pozaustrojowego nazwała walką z nowoczesną medycyną i prawem kobiet do posiadania dzieci. Jej opinię poparło wielu rozgorączkowanych internautów. Niewielu zauważyło, że in vitro nikogo nie leczy, tylko daje osobom niepłodnym możliwość posiadania mniej czy bardziej – w zależności od tego, kto jest dawcą materiału genetycznego – własnych dzieci.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama