Nowy numer 44/2020 Archiwum

Misjonarz na Pradze

Abp Henryk Hoser, warszawiak, lekarz, pallotyn, misjonarz w Rwandzie i Zairze, sekretarz Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, rozpoczął kolejną misję jako biskup warszawsko-praski

Warszawa-Praga. Ingres nowego biskupa warszawsko-praskiego był uroczystością piękną, wręcz rodzinną. Czuło się, że Polski Episkopat zyskuje wyjątkową osobowość: człowieka o szerokich horyzontach, z wiarą ukształtowaną na misjach, potrafiącego nawiązywać kontakt z ludźmi, patrzącego ufnie w przyszłość. W sobotę 28 czerwca br. kilkudziesięciu biskupów z prymasem Polski kard. Józefem Glempem i abp. Kazimierzem Nyczem, liczni kapłani, przedstawiciele innych wyznań, parlamentarzyści, władze Warszawy i inni wierni świeccy wypełnili szczelnie katedrę św. Floriana i św. Michała Archanioła na warszawskiej Pradze.

Zewnętrznym znakiem objęcia diecezji przez 66-letniego abp. Henryka Hosera było przekazanie pastorału. W homilii nowy pasterz diecezji zwrócił uwagę, że z ambon za często pada słowo „zagrożenie”. Dlatego „niektórym Kościół wydaje się prorokiem nieszczęścia. Zagrożenia rzeczywiście istnieją, a obowiązkiem Kościoła jest o nich mówić. Nie mogą one jednak przesłaniać horyzontu zbawienia.

Nie mogą siać wątpliwości co do ostatecznego bilansu historii ludzkości. Nie mogą stwarzać wrażenia, że zło jest zawsze silniejsze od dobra, że zły zagraża Bogu, a nasza codzienna modlitwa: »I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego« to pustosłowie” – stwierdził arcybiskup. „Nie obiecując nikomu życia łatwego i przyjemnego, Jezus nie pozostawia wątpliwości, iż żaden wysiłek, żadne cierpienie, żadna ofiara, żadne dobro nie będzie zbyteczne i zmarnowane. Każde służy i prowadzi do ostatecznego zwycięstwa – Jego zwycięstwa, które jest naszym” – podkreślał mówca. Przypomniał też, że jego ingres zbiega się z rozpoczęciem Roku św. Pawła, dlatego zapowiedział „umisyjnienie” diecezji.

Nowy ordynariusz podkreślił swoje związki z Warszawą, w której się urodził, wychował i odkrył powołanie. „Po trzydziestu czterech latach nieobecności wracam do siebie i do swoich. (…) Jeśli coś wnoszę i przynoszę, to doświadczenie misji i Kościoła powszechnego, ostatnio w służbie Stolicy Apostolskiej. Bo Kościół lokalny nie żyje i żyć nie może w izolacji i tylko dla siebie” – podkreślił.

Na zakończenie nawiązał do swojej dewizy biskupiej „Maior est Deus” („Bóg jest większy”). Wyjaśnił, że można ją rozumieć dwojako: po pierwsze Bóg jest większy od naszego serca z jego ułomnościami, lękami i ciasnotą; po drugie jest większy od naszego otoczenia i życiowego kontekstu, tego wszystkiego, co może nas przerażać i hamować. Kazanie arcybiskupa było kilkakrotnie przerywane oklaskami. Po Mszy św. do nowego ordynariusza ustawiła się długa kolejka składających życzenia. Zdaniem bp. Piotra Libery, gorące przyjęcie, jakie zgotowali mu diecezjanie, dobrze rokuje na przyszłość, a polscy biskupi skorzystają z przenikliwości abp. Hosera i jego znajomości problemów Kościoła w świecie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama