Nowy numer 47/2020 Archiwum

Cud w kopalni

Ukraina. Gigantyczna eksplozja targnęła w niedzielę 8 czerwca kopalnią węgla kamiennego „Karol Marks” w mieście Jenakijewe w pobliżu Doniecka we wschodniej Ukrainie.

Wybuch metanu nastąpił kilometr pod ziemią i zdemolował całą kopalnię. Uszkodzony został nawet szyb. Wybuch unieruchomił także windy. Niestety, pod ziemią pozostało odciętych 37 górników. Ponieważ tego dnia Europa żyła już mistrzostwami kontynentu w piłce nożnej, tragedia Ukraińców rozgrywała się prawie niezauważona w światowych i polskich mediach.

Dopiero następnego dnia, w poniedziałek, ratownicy dotarli aż do 23 żywych, uwięzionych pod ziemią górników. Dwóch z nich ocalało, bo w chwili eksplozji przebywali za szczelnymi metalowymi drzwiami magazynu materiałów wybuchowych. Po uratowaniu mówili, że mieli wrażenie, że nad ich głowami przejechał pociąg. Ich 21 kolegów przetrwało wybuch na głębszym poziomie.

Ratownicy znaleźli też jedno ciało poległego górnika. Do chwili zamknięcia tego numeru „Gościa” los pozostałych 13 górników pozostawał nieznany.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama