Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wydarzenia marginalne

Tragedia smoleńska, wybory, powódź. W cieniu tych katastrof odbywa się życie powszednie narodu, o którym rzadko można usłyszeć w mediach.

Tragedia smoleńska, której skutkiem są przyśpieszone wybory. Powódź, która zalewa połacie naszego kraju. W cieniu tych katastrof odbywa się życie powszednie narodu, o którym rzadko można usłyszeć w mediach skoncentrowanych raczej na głośnych wydarzeniach niż na tym, co stanowi esencję codzienności.
Na marginesie pojawiają się doniesienia z pielgrzymek, nawet tak wielkich jak ta męska do Piekar. Trochę uwagi poświęcają główne telewizje uroczystościom Bożego Ciała, wyławiając z kontekstu słowa biskupów, które można zinterpretować jako udział w kampanii wyborczej. Zapewne na marginesie, jeśli w ogóle, znajdą się wkrótce doniesienia z obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych.

A może jednak w tym roku będzie inaczej niż w ubiegłym, kiedy to – przypomnę mój własny felieton sprzed roku – władze reprezentowali wicemarszałek województwa śląskiego oraz wójt Stanisław Ślimak z Szaflar. Prezydent i premier przesłali wieńce. W tym roku 14 czerwca wypada na tydzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, więc myślę, że w Oświęcimiu pokażą się kandydaci. Będą mieli powody: Marek Jurek był marszałkiem sejmu w 2006 r., gdy Dzień Pamięci uchwalono. Bronisław Komorowski jest obecnie marszałkiem sejmu i wypada, żeby pamiętał o dniu pamięci, ustanowionym przez poprzedników. Jarosław Kaczyński jest kontynuatorem „polityki pamięci”, więc – jak mniemam – nie zapomni.

Za nimi przyjadą media i naród się dowie, że 14 czerwca 1940 r. odbył się pierwszy transport polskich więźniów z więzienia w Tarnowie do Auschwitz. Na marginesie powodzi i całej serii nieszczęść, które towarzyszą zalewaniu – mam na myśli w szczególności osunięcia gruntu, oberwania chmur i zalania wodami gruntowymi – obserwujemy aktywność ubezpieczycieli. Pośrednio, dzięki polskim przemianom, tragedia powodzian nie staje się tragedią towarzystw ubezpieczeniowych. Wydarzenia losowe na dużą skalę na ogół rujnują firmy asekuracyjne.

Na szczęście mamy reasekurację i naszymi nieszczęściami możemy się podzielić z całym światem. Nawiasem mówiąc, niedawno się dowiedziałem, że zalanie przez wody gruntowe nie jest powodzią, w sensie definicji używanej przez większość ubezpieczycieli. W Bieszczadach odbył się VII Bieg Rzeźnika, 80 km po górach. Pokonanie trasy zajęło zwycięzcom nieco ponad 9 i pół godziny. Dodajmy, bo duże media nie interesują się zbytnio imprezą, która nie przynosi zysków ani nie wymaga wielkich nakładów, że na drugim miejscu znalazła się para mieszana Magdalena Łączak i Paweł Dybek. Czas mieli niewiele gorszy od zwycięzców.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Agata Puścikowska

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 r. redaktor warszawskiej edycji „Gościa”, a od 2011 dziennikarz działu „Polska”. Autorka felietonowej rubryki „Z mojego okna”. A także kilku wydawnictw książkowych, m.in. „Wojenne siostry”, „Wielokuchnia”, „Siostra na krawędzi”, „I co my z tego mamy?”, „Życia-rysy. Reportaże o ludziach (nie)zwykłych”. Społecznie zajmuje się działalnością pro-life i działalnością na rzecz osób niepełnosprawnych. Interesuje się muzyką Chopina, książkami i podróżami. Jej obszar specjalizacji to zagadnienia społeczne, problemy kobiet, problematyka rodzinna.

Kontakt:
agata.puscikowska@gosc.pl
Więcej artykułów Agaty Puścikowskiej

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także