Nowy numer 25/2018 Archiwum

Sonda - Debata o wypędzeniach

– Moja rodzina pochodzi z Pomorza. Nigdy w nas nie było poczucia krzywdy wobec Polaków. Mój ojciec, chociaż bardzo przeżywał utratę stron ojczystych, podkreślał, że jest to nieubłagana konsekwencja wojny rozpoczętej przez Adolfa Hitlera. Niedawno pomagaliśmy polskiej parafii odnowić kościół w Trzygłowie, skąd pochodzimy.

Bardzo przeżywałem uczestnictwo w tych uroczystościach. Był to dla mnie prawdziwy znak wzajemnego szacunku i pojednania. Nasza rozmowa o przeszłości musi mieć przede wszystkim konsekwencje dla przyszłości.

Znajomość cierpień drugich także buduje klimat zrozumienia i współczucia. Jestem za tym, abyśmy wspólnie – przede wszystkim z Polakami – pracowali nad projektem Centrum przeciwko Wypędzeniom.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama