Nowy numer 48/2020 Archiwum

Prorok, który był, jest i będzie

Wiara Jana Pawła II była wiarą człowieka pokornego. Była to wiara, która rzucała na kolana tych, którzy byli jej najbliższymi świadkami

Bóg najczęściej mówi do nas cicho. Mówi przez piękno gór, kwiatów, słońca i deszczu, przez ludzką zdolność odczuwania ich piękna, przez naszą możliwość używania słów „wieczność” i „nieskończoność”. Mówi cicho, bo szanuje naszą wolność, bo nie istnieje zasługa bez wolności i bez wysiłku.

Czas na proroka
Świat dzisiejszy tonie w hałasie i mgle, gdyż źle używając wolności, człowiek zaczął się uznawać za twórcę własnych dziejów i wszystkich kryteriów ocen. Czesław Miłosz napisał kiedyś:
We mgle nad miastami
błyszczy Złoty Cielec
Bezbronne tłumy biegną,
składają ofiarę
Z własnych dzieci skrwawionym
ekranom Molocha.

Czyż nie taki hałas robią zwolennicy wolności wyboru zabijania? Czyż nie podobnie awanturują się bojownicy o prawa człowieka, którzy zaprzeczają, by miał on jakąkolwiek naturę? Czyż nie taką mgłę tworzy swoimi głupstwami w masowych nakładach „Kodu Leonarda da Vinci” Dan Brown? Czyż nie są winne dzisiejszego zamieszania ekrany pełne ludzi żądających wyboru takiego Boga, który by pozwalał im na wszystko, a więc naprawdę – Molocha?

Bóg prawdziwy, „Jam jest, Którym jest”, od czasu do czasu rzuca nam jednak snop światła, czasem posyła proroka. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha. Komu nawet cuda proroka nie otworzą uszu ani oczu, któż mu pomoże? Może czekać na następny cud, ale czy doczeka?

Czas Słowiańskiego Papieża
Przez ostatnie 27 lat byliśmy świadkami niezwykłych zdarzeń. W szarzyźnie, beznadziejności i upadku duchowym PRL pojawił się Słowiański Papież, który wyprowadził nas z domu niewoli. Co więcej, szedł on przez świat, wzywając ten świat złotych cielców, by nie bał się zajrzeć w głąb duszy i otworzyć na cichy głos Boga. Dając osobisty przykład wiary, nadziei i miłości, Papież pociągał za sobą nieprzebrane tłumy wiernych, a nawet wątpiących i niewierzących. I te same nieprzebrane tłumy towarzyszyły mu w umieraniu. Byliśmy wszyscy świadkami działalności proroka, któremu się sprzeciwiano, ale który pozyskał dla Boga tak wiele dusz, jak mało który dotąd. Proroka, który najbardziej wpłynął na wydarzenia ostatnich dekad dziejów świata.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama