Nowy numer 42/2018 Archiwum

Odszedł król bluesa

Kultura. 4 marca zmarł Tadeusz Nalepa (na zdjęciu). Najwybitniejszy polski muzyk bluesowy, kompozytor, gitarzysta i wokalista odszedł po długiej chorobie w wieku 64 lat.

Nagrał 26 albumów, a większość z nich uzyskała status złotej płyty. Zwyciężył w plebiscycie kwartalnika „Twój Blues” w kategoriach „Polska osobowość bluesowa XX wieku” i „Muzyk stulecia”, a nagrany przez jego Breakout album „Blues” uznano za polską płytę XX wieku.

Nalepa urodził się w 1943 r. niedaleko Rzeszowa. Pochodził z rodziny o muzycznych tradycjach: jego dziadkowie byli ludowymi muzykami. Ukończył szkołę muzyczną w Rzeszowie w klasach skrzypiec, klarnetu i kontrabasu. Na początku lat 60. zafascynował się rock’n’rollem. Karierę muzyczną rozpoczął od wyróżnienia na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie w roku 1963. Śpiewał wówczas w duecie z Mirą Kubasińską. Dwa lata później założył grupę Blackout i zaczął pisać muzykę do poetyckich tekstów Bogdana Loebla. Nagrali aż siedem płyt.

W 1968 roku Nalepa założył grupę Breakout. Kapela istniała 13 lat i nagrała 10 krążków. Nad Wisłą ogromną popularność zdobyły piosenki: „Kiedy byłem małym chłopcem”, „Oni zaraz przyjdą tu”, „Pomaluj moje sny”, „Gdybyś kochał, hej!” i „Poszłabym za tobą”.

W 1986 „Jazz Forum” uznał Nalepę za najlepszego muzyka, kompozytora i gitarzystę. Wtedy też bluesman nawiązał współpracę z Dżemem, z którym nagrał płytę „Numero Uno”.

W 2003 roku bluesman został odznaczony Krzy-żem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł po długiej chorobie układu pokarmowego. Teraz, jak sam śpiewał, „Na wysoką wchodzi górę, na najwyższy idzie szczyt”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy