Podobnie jak odciski linii papilarnych. Fayerer opublikował wyniki swoich badań w materiałach Narodowej Akademii Nauk USA. – Opracowana przeze mnie metodologia określania szczepów bakterii na rękach stanie się nieocenionym, nowym środkiem analizy kryminalistycznej – powiedział autor pomysłu.
Zespół naukowców ustalił, że u dwóch dowolnych osób zbieżnych jest tylko 13 proc. mikroorganizmów znajdujących się na dłoniach. Po umyciu dłoni indywidualny zestaw bakterii bardzo szybko się odbudowuje. A więc nie ma nadziei. Nawet dla czyściochów.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








