Nowy numer 48/2020 Archiwum

To nity zatopiły Titanica

Ponad 96 lat od utonięcia Titanica (zginęło wtedy ponad 1500 osób) grupa badaczy stwierdziła, że rozmiary tragedii byłyby mniejsze, gdyby konstruktorzy statku… korzystali ze sprawdzonych dostawców materiałów i wykwalifikowanej siły roboczej.

Na budowę Titanica zużyto około 3 mln nitów. Wykonawca statku, firma Harland and Wolff, oprócz Titanica budował jeszcze dwa inne ogromne liniowce. Przeliczył się ze swoimi możliwościami. Dzisiaj wiadomo, że problem z niewystarczającą ilością nitów i brakiem rąk do pracy stawał na każdym spotkaniu zarządu firmy.

Po to, by nie stracić reputacji (a takie było ryzyko, gdyby prace wykonawcze przedłużały się), postanowiono kupować materiał w małych, niewyspecjalizowanych kuźniach. Dokładne badania 48 wydobywanych na powierzchnię wody nitów z wraku Titanica wykazały, że było w nich za dużo żużlu.

To powodowało, że metal stawał się bardziej kruchy. W efekcie zderzenia z górą lodową w poszyciu Titanica puściło 6 rzędów nitów. Pęknięcie kończy się w miejscu, gdzie kiepskiej jakości żelazne nity przechodzą w znacznie mocniejsze stalowe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się