Nowy numer 42/2019 Archiwum

Globalny mit

Wracam do problemu globalnego ocieplenia. Ta sprawa coraz bardziej mnie fascynuje. Bo może się okazać, że jesteśmy świadkami jednego z najskuteczniejszych oszustw nowoczesnego świata.

Przypuszczam, że gdyby zapytać, kto jest odpowiedzialny za wzrost temperatury powietrza, zdecydowana większość odpowiedziałaby, że człowiek i jego przemysłowa aktywność. Nikt jednak tego nie udowodnił. Jest prawdą, że od co najmniej 20 lat temperatura powietrza rośnie, ale nikt dokładnie nie wie, jakie są przyczyny tych zmian.

Być może odpowiada za to człowiek, ale równie prawdziwe jest twierdzenie, że człowiek nie ma z tym nic wspólnego. Po tekście Tomasza Teluka sprzed dwóch tygodni, w którym autor dowodził, że wpływ człowieka na wzrost temperatury powietrza to mit, w redakcji doszło do rozdwojenia. Jak to – pytali niektórzy, my w „Gościu” efekt cieplarniany nazywamy mitem, a do Poznania zjechało kilka tysięcy uczonych, by o tym micie dyskutować? Ktoś tu chyba jest mało poważny. Tylko kto?

Odpowiedź przyszła kilka dni później wraz z tekstem Krzysztofa Gosiewskiego (str. 16–18), pracownika Instytutu Inżynierii Chemicznej PAN. Spokojnie i rzeczowo tłumaczy w nim, że naukowo trudno wykazać związek między globalnym ociepleniem a działalnością człowieka. Problemu dwutlenku węgla lekceważyć nie można, ale żeby z tego powodu wpadać w histerię, to przesada. Moim zdaniem, to jeszcze jeden dowód na to, że ludzie bardzo łatwo dają się oszukiwać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji