Nowy numer 42/2019 Archiwum

Puszka Pandory

Obecnie nie istnieją w Polsce przepisy regulujące sprawę zapłodnienia in vitro. Z tego m.in. powodu w laboratoriach i klinikach dochodzi do potworności.

Znany jest przypadek – o czym mówi Jarosław Gowin (str. 31–34 ) – że nasieniem jednego mężczyzny zapłodniono około 50 kobiet. W laboratoriach zamrożonych jest kilkadziesiąt tysięcy zarodków, czyli istot ludzkich. Kiedy zostaną odmrożone? Komu wszczepione?

Biologicznej mamie, a może zupełnie obcej kobiecie? Pytań jest wiele, a każde nasuwa ponurą odpowiedź. Jak zamknąć tę puszkę Pandory? Całkowicie zakazać stosowania zapłodnienia in vitro. Tak najprawdopodobniej się nie stanie. W raporcie opracowanym przez zespół Jarosława Gowina wśród kilku wariantów rozwiązania problemu nie znalazł się taki, który by całkowicie zakazywał zapłodnienia pozaustrojowego.

Dlatego że – jak ocenia poseł Gowin – większość parlamentarzystów opowiada się za legalizacją metody in vitro. Jeżeli to prawda, to mamy do czynienia z niezwykle smutną wiadomością. Posłowie – w zdecydowanej przecież większości katolicy – nie liczą się z nauką Kościoła. A ta w sprawie in vitro jest jednoznaczna. Jan Paweł II uczył, że metoda in vitro jest niegodziwa i nigdy nie powinna być stosowana. Panie i Panowie Posłowie, może mimo wielu obaw warto przejąć się głosem swojego przecież Kościoła, zdobyć się na odwagę i otwarcie wspierać rozwiązania, które idą pod prąd tzw. opinii społecznej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji