Dodatek jest więc jak najbardziej praktyczny i pożyteczny. Zawsze warto wiedzieć, jak dbać o swoje zdrowie. Co więc tak mnie irytuje? Czyżby troska o zdrowie była czymś złym? Żadną miarą, tym bardziej że, jak czytamy w tzw. Karcie Ottawskiej, nasze zdrowie w 70 proc. zależy od nas samych i od środowiska, a tylko w 20 proc. od genów, i zaledwie w 10 proc. od stanu służby zdrowia (więcej na str. 55). Co w takim razie mnie irytuje?
Powszechna moda na zdrowie z – i tu ważne dopowiedzenie – jednoczesnym całkowitym pominięciem sfery duchowej. Dzisiaj prawie wszystko musi być zdrowe. Zdrowe jedzenie. Zdrowy tryb życia. Ale już nie zdrowa dusza. Przestrzeń publiczna aż kapie profilaktyką zdrowotną. Ale nie duchową. Wszyscy wiedzą, że zdrowe są jogurty, a słodycze – szkodliwe.
O tym można głośno krzyczeć, ale już nie o tym, że śmiertelnie groźny może być grzech. Biegać należy po zdrowie. To jest modne, ale już nie bieganie do kościoła. Kościół zawsze doceniał ciało i zdrowie. To Kościół stworzył pierwsze szpitale. Leczono w nich ciało na równi z duszą. A ta ostatnia była nawet ważniejsza. Dzisiaj tej równowagi już nie ma.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








