W Anglii w obronie czci Jezusa Chrystusa musiał stanąć muzułmanin. Bo żaden z Kościołów chrześcijańskich na to się nie zdobył. Na szczęście nie zawsze tak się dzieje. Kiedy tydzień temu zachęcałem w tym miejscu do głośnego sprzeciwu wobec wyśmiewania naszej wiary, nie wiedziałem jeszcze o internetowej akcji „Nie pozwól, aby z Nich żartowano! Zaprotestuj przeciwko bluźnierstwu w reklamie”. Wydaje się, że akcja grupki młodych ludzi wymierzona w czasopismo „Machina” była skuteczna. Poruszyła lawinę protestów.
Poważne firmy wycofały z czasopisma swoje reklamy. A pieniądze to ważny argument. Jeżeli komuś nie można przemówić do rozumu, to można trafić przez jego kieszeń. Więcej o tym w artykule Przemysława Kucharczaka „To nie ta Madonna”. Czy po tej akcji już nikt nie odważy się wyśmiewać świętości? Oczywiście, że się odważy! Chętnych do profanowania chrześcijańskich wartości nie zabraknie. Trzeba być realistą.
Ale akcja pozwoliła zobaczyć, że potrafimy się zorganizować i sprzeciwić. I tym sprzeciwem napędzić strachu nawet największym.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








