Nowy numer 21/2022 Archiwum

Namaszczeni przyjaciele Boga

„Duch Pański spoczywa na Mnie”. Proroctwo Izajasza wypełniło się w Jezusie, który przyniósł ludzkości odnawiające ją Boże tchnienie.

Łk 1, 1-4; 4, 14-21

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie:
Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Czytaj Biblię z "Gościem" na biblia.gosc.pl

1. Ta zapowiedź może powinna się spełniać także w nas, tworzących dzisiaj Ciało Chrystusa, czyli Kościół. Duch Pański spoczywa na każdej ludzkiej osobie, ponieważ człowiek od początku nosi w sobie tchnienie Boga. Księga Rodzaju mówi, że Bóg, lepiąc z prochu ziemi człowieka, tchnął w niego, czyli wlał w ludzkie serca coś ze swego Ducha. Nosimy w sobie Jego cząstkę. Przez umysł, wolę, zdolność do miłości jesteśmy z Nim spokrewnieni. Jezus przyszedł na świat także w tym celu, abyśmy odkryli ponownie tę prawdę, abyśmy zrozumieli nasze pokrewieństwo z Bogiem i pielęgnowali tę wartość. Ale to jeszcze nie wszystko. Jest coś więcej.

2. Duch mnie namaścił – mówi Jezus. I znowu chodzi tu o pewną prawdę o nas. Mamy Ducha Bożego w sobie nie tylko ze względu na stworzenie, lecz także jako chrześcijanie, czyli ludzie ochrzczeni i bierzmowani, zostaliśmy Nim namaszczeni. To jak gdyby pieczęć potwierdzająca to pierwsze tchnienie. Bóg nas nie zostawił po stworzeniu i po upadku, lecz w każdym sakramencie kładzie na nas swą rękę i napełnia miłością. Podczas chrztu i bierzmowania zostaliśmy napełnieni Bożą miłością, namaszczeni Duchem. Czy jesteśmy świadomi tego daru? Sakramenty to nie tyle obdarowanie czymś, ile Kimś. Nosimy w sobie Boga, Ducha Świętego. Staliśmy się Jego świątynią.

3. Z tym darem łączy się zadanie. „Posłał mnie”. Coś z tym Duchem Świętym, którego mamy w sobie, trzeba zrobić. Jeśli ktoś podarowałby mi samochód, to przecież nie po to, aby trzymać go w garażu. Albo jeśli otrzymałbym pieniądze. Nie są po to, aby je trzymać w sejfie, ale kupić za nie to, czego mi potrzeba. W sprawach materialnych bywamy bardziej rozsądni niż w sprawach duchowych. Moc Ducha trzeba uruchomić. Bycie chrześcijaninem oznacza misję, posłanie do świata. Mamy być ludźmi niosącymi Ducha Bożego w bezduszny świat. Mamy ubogim nieść słowo nadziei, więźniom wolność, niewidomym przejrzenie. Najgorszym ubóstwem jest brak Boga, najcięższym więzieniem jest to, w którym człowiek sam się zamyka przez grzech, kłamstwo, nałogi. Największym uciskiem jest własna niemoc, niezdolność do miłości. Do tych ubogich jesteśmy posłani, aby dać im wiarę, która otwiera oczy i pokazuje drogę prawdziwej wolności. Mamy nieść ludziom Boże natchnienie.

4. Teofil – to imię człowieka, któremu Łukasz zadedykował swoją Ewangelię. Teofil znaczy dosłownie „przyjaciel Boga”. Kościół jest wspólnotą przyjaciół Boga, ludzi napełnionych Duchem Bożym, namaszczonych i posłanych do świata. Dlaczego więc dziś tak wielu z nas, ochrzczonych, a nawet namaszczonych kapłaństwem zabiega bardziej o przyjaźń świata niż o przyjaźń z Bogiem? •

Ewangelię z komentarzem znajdziesz również na naszym kanale SPOTIFY. Obserwuj, by niczego nie przegapić.

Znajdziesz nas także w Podcastach Google

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama