Nowy numer 48/2021 Archiwum

Wielkie biblijne powroty

W dziejach świata wielkie migracje ludów nie jeden raz powodowały kres cywilizacji i kultur. Biblia jednak zna też zupełnie inne wędrówki – nie migracje, ale powroty.

Pierwszym była wędrówka Izraelitów z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej. Ci potomkowie Józefa Egipskiego wracali pod wodzą Mojżesza do ziemi, która była terenem działalności patriarchy Abrahama. W Egipcie znaleźli się jako migranci, którzy opuścili swą ojczyznę z powodu biedy i głodu.

Prorok Jeremiasz żył w czasie dużo późniejszym niż Mojżesz. Wieścił kilkaset lat po nim. Wówczas jego ojczyźnie zagrażała potęga Babilonu. On nie zaznał jednak wygnania. Był raczej prorokiem jej początku. Za jego działalności Babilończycy zdobyli Jerozolimę. Zburzyli miasto, spalili świątynię, a ludność uprowadzili w niewolę.

I to wtedy, już u początku babilońskiego wygnania, Jeremiasz wieścił powrót do ojczyzny: „Oto sprowadzę ich z ziemi północnej i zgromadzę ich z krańców ziemi”.

Prorok opowiada nie o wygnaniu i wędrówce, ale o nadziei powrotu do ojczyzny: „Oto wyszli z płaczem, lecz wśród pociech ich przyprowadzę”.

Powrót oznacza też realizację biblijnych zapowiedzi zbawienia, bo Pan Bóg nie tyle patrzy w przyszłość, ile, sięgając do niej, realizuje na jutro plany zbawcze.

Ten klucz pasuje do czytanego dziś fragmentu Ewangelii, gdy spotykamy ślepego Bartymeusza, syna Tymeusza. On, owszem, sięgał do przeszłości. Ale chciał się chwytać teraźniejszości i jutra. Z tego, co było, wiedział, że przyjdzie Ktoś, kto przyniesie wybawienie. I wobec tego, co było zapowiedzią, powrotem, wołał: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!... Rabbuni, żebym przejrzał”.

Przejrzeć znaczy nie tylko widzieć, ale też dostrzegać jutro, a tym są nie tylko plany wędrówek w nowe światy, ale też powroty do źródeł, do początków, gdy Bóg mówi: „Jestem ojcem”.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama