Nowy numer 42/2021 Archiwum

Z jesiennego ogrodu

Ogród o tej porze to obfitość warzyw, owoców, a także niektórych kwiatów. Część z nich można wykorzystać w kuchni.

O tej porze roku klomby z kwiatami bardzo różnią się od tych wiosennych. Wiele roślin już przekwitło, a te, które zostały, są odporne na niższe temperatury. Wiele ze znanych nam roślin ozdobnych ma zastosowanie w kuchni. Co ciekawe, mają one właściwości prozdrowotne, pozwalające przetrwać jesienne deszczowe dni i coraz częściej pojawiające się infekcje. Wśród popularnych roślin ogrodowych na uwagę zasługują pięknie wybarwiające się na żółto, pomarańczowo, purpurowo aż po brąz aksamitki i bergenia.

Kopciuszki śmierdziuszki

Należą do rodziny astrowatych i są popularną u nas rośliną cmentarną i ogrodową. Choć bardzo ozdobne, z aksamitnymi, wysyconymi w kolorze kwiatami, nie przez wszystkich są lubiane ze względu na ich charakterystyczny intensywny zapach. Dzięki niemu w niektórych regionach Polski nazywane są śmierdziuszkami, a w innych afrykankami, byczkami, turkami czy kopciuszkami. Dzięki temu, że są niezbyt wymagające i łatwe w uprawie, rosną nie tylko w ogrodach, ale także w donicach czy skrzynkach balkonowych. Co więcej, są roślinami bardzo pożytecznymi dla naszych upraw. Dzięki swojemu intensywnemu zapachowi i zawartemu w korzeniach tertienylowi aksamitki chronią rosnące w ich sąsiedztwie rośliny przed nicieniami. Mają właściwości antygrzybiczne, działają odstraszająco na komary, meszki, krety i gryzonie, a także hamują wzrost niektórych chwastów. W szklarniach natomiast dzięki unoszącym się substancjom lotnym aksamitka odstrasza mączliki szklarniowe. Warto więc wykorzystać ją w ogrodzie nie tylko w celach dekoracyjnych.

Płatki kwiatów aksamitek mają ciekawy, lekko cytrusowy smak. Można je dodawać do wielu potraw podawanych na gorąco (mięsa, zupy, zapiekanki) i do sałatek. W Meksyku, gdzie aksamitka występuje jako roślina dziko rosnąca, dodawana jest do tradycyjnie wypiekanych ciasteczek, a w Gruzji używana jak przyprawa (substytut szafranu). U nas najbardziej popularne są aksamitki rozpierzchłe, wzniesione, błyszczące oraz mylone często z estragonem aksamitki wąskolistne. Kwiaty można suszyć lub świeże dodawać do potraw.

Poza walorami smakowymi aksamitka ma sporo właściwości prozdrowotnych. Działa silnie bakteriobójczo i hamuje rozwój grzybów z rodzaju Candida. Można powiedzieć, że jest to roślinny antybiotyk. Poza tym jest bardzo pomocna w infekcjach dróg oddechowych (działa wykrztuśnie), moczowych i płciowych. Działa przeciwzapalne i pomaga zwalczać pasożyty. Ale to jeszcze nie koniec możliwości tej niepozornej roślinki. Ma działanie uspokajające i przeciwdepresyjne, a do tego chroni układ nerwowy przed chorobami Alzheimera czy Parkinsona. Intensywne kolory od żółtego, przez pomarańczowy aż po brunatny niosą jeszcze jedną korzyść istotną dla naszych oczu. Kwiaty aksamitki (szczególnie te pomarańczowe z brązowymi wybarwieniami) zawierają luteinę, stosowaną szeroko w okulistyce, oraz grupę karotenoidów, które działają antyoksydacyjnie.

Jak stosować kwiaty aksamitek? Można świeże lub suszone rozdrobnione kwiaty zalać wrzątkiem lub mlekiem i parzyć kilka minut pod przykryciem. Wypijać do 2 szklanek dziennie. Aby natomiast przygotować nalewkę, trzeba świeże kwiaty aksamitki zalać alkoholem 65–70-procentowym (w proporcji 1:10) i odczekać minimum 2 tygodnie, a następnie zlać do butelek i szczelnie zamknąć. Nalewkę zażywać w ilości 3 ml 2 razy dziennie jako środek uspokajający i antydepresyjny (receptura pochodzi z publikacji dr Henryka Różańskiego).

Świeże lub suszone płatki kwiatów warto dodawać do różnego rodzaju potraw jako przyprawę i środek barwiący. Dawniej w święto Matki Bożej Zielnej bukiecikami aksamitek dekorowano znajdujące się w domu obrazy Maryi. Zasuszone zdobiły wizerunki aż do pojawienia się nowych kwiatów na wiosnę.

Egzotyczny czaj z bergenii

Bergenia podobnie jak aksamitka jest bardzo popularną rośliną, chętnie uprawianą w ogródkach. I nic w tym dziwnego, bo nie dość, że ta zimozielona bylina jest mało wymagająca i wytrzymała na niższe temperatury, to jeszcze – dzięki fioletowym lub ciemnoróżowym kwiatom i dużym (wielkości dłoni), mięsistym, sercowatym liściom – pięknie wygląda przez cały sezon. Lubi stanowiska półcieniste i zacienione, szybko się rozmnaża i dobrze rośnie na skalniakach i wokół oczek wodnych. Ładnie wygląda w towarzystwie paproci, funkii, żurawki, różaneczników czy ozdobnych traw. Nadaje się też do posadzenia w większych pojemnikach (donice, skrzynki).

W Rosji można kupić herbatę z liści bergenii zwanej też badanem. Podaje się ją z miodem, cukrem lub słodyczami albo z dodatkiem mleka. Herbatę można przygotować samemu. Wystarczy zebrać liście bergenii, porwać na mniejsze kawałeczki, a następnie zwijając je i gniotąc, włożyć do słoika. Szczelnie zamknięty słoik z zawartością przechowywać w ciepłym (do 50 stopni C) miejscu przez kilka dni. W tym czasie liście puszczą sok i zmienią kolor na brązowawy. To znak, że można je wyjąć ze słoika, rozłożyć na arkuszu papieru lub na blaszce i suszyć w przewiewnym miejscu. Herbata przechowywana w suchym, szczelnym pojemniku ma aromatyczny, kwaskowato-owocowy smak. Jeśli proces przygotowania herbaty wydaje się zbyt czasochłonny, liście bergenii można po prostu ususzyć i parzyć z nich napar. Zwłaszcza jesienią mogą być przydatne, bo mają właściwości przeciwwirusowe i przeciwzapalne i pomagają w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Ponadto działają uspokajająco i stymulują nasz układ odpornościowy. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także