Nowy numer 42/2021 Archiwum

Góralki niezłomne

Dla nich wolność była wartością nadrzędną. Gdy Niemcy im ją odebrali, przystąpiły do walki.

Agata Puścikowska, autorka bestsellerowych książek poświęconych zakonnicom walczącym w czasie II wojny światowej z niemieckim okupantem, właśnie opublikowała nową pracę „Waleczne z gór. Nieznane historie bohaterskich kobiet”. Jest ona poświęcona góralkom, które walczyły z hitlerowcami, a potem doświadczały prześladowania przez komunistów. – Były kobietami wolnymi, kochającymi Boga, ludzi, ojczyznę. Tak zostały wychowane i to przyjęły za wartości nadrzędne. W momencie gdy przyszedł wróg, przystąpiły do walki – podkreśla autorka.

Prawda zakryta

Książka jest kolejną pozycją odkrywającą białe plamy naszej historii, mało kto bowiem słyszał o góralkach, które walczyły z nazistami. Aby dotrzeć do ich historii, A. Puścikowska musiała odsłonić kilka warstw społecznej niewiedzy, które przesłaniają pamięć o bohaterskich kobietach z gór.

Pierwsza z tych warstw to Goralenvolk, czyli idea, że górale mieliby być odrębną narodowością niemieckiego pochodzenia. Tę ideę realizował w czasie wojny w praktyce Komitet Góralski z Wacławem Krzeptowskim na czele, który próbował nawet powołać jednostkę wojskową walczącą po stronie Niemców. Choć według szacunków do Goralenvolk przystąpiło tylko ok. 18 procent górali, rzutuje to na ocenę całej społeczności jako zdrajców. Tymczasem zdecydowana większość nie tylko odrzuciła tę drogę, narażając się na szykany, ale i przystąpiła do walki z okupantem.

Druga warstwa dotyczy rodzaju działań antyniemieckich podejmowanych przez górali. Często są one redukowane do roli kurierów, którzy przeprowadzali walczących z okupantem przez granicę, przemycali sprzęt wojskowy czy materiały do druku. Tymczasem górale byli członkami Armii Krajowej, a także stworzyli własną organizację podziemną – Konfederację Tatrzańską, która walczyła z Niemcami na Podhalu. Jedną z jej założycielek była kobieta, Jadwiga Apostoł.

Tu dochodzimy do kolejnej warstwy, która utrudnia poznanie prawdy o góralskim ruchu oporu. Jego istotną część stanowiły kobiety. Pamięć o nich przesłaniają mężczyźni stanowiący kadrę przywódczą organizacji podziemnych, jak Bronisław Czech, Wincenty Galica czy Augustyn Suski. – Mówiąc o ludziach gór walczących z okupantem, warto przypomnieć też kobiety, dotąd szerzej nieznane. Równie heroiczne jak mężczyźni, a bywa, że dające z siebie nawet więcej niż oni – podkreśla red. Puścikowska. W „Walecznych z gór” przywraca ona pamięć o tych bohaterskich góralkach z Podhala, Tatr, Pienin, Gorców i Orawy.

Wszystkie niezwykłe

Autorka przedstawiła sylwetki 15 kobiet. Dotarła m.in. do relacji świadków, wspomnień przechowywanych w rodzinach, a także dokumentów, które znajdują się w archiwach. Każda opowieść jest bardzo staranie opracowana, a informacje weryfikowane w różnych źródłach. Ta żmudna praca pozwoliła autorce nie tylko zebrać znane fakty, ale także odkryć nieznane, np. znaleźć jedną z bohaterek, która po wojnie „zniknęła”. Agata Puścikowska zachowuje typowy dla siebie barwny styl, w miarę rozwoju wydarzeń napięcie rośnie do tragicznego punktu kulminacyjnego. Bohaterstwo, poświęcenie, odwaga, czasem brawura, nieoczekiwane zwroty wydarzeń, tortury, ucieczki, egzekucje. Każde z opowiadań to scenariusz na film fabularny. Nie byłbym zaskoczony, gdyby jakiś reżyser nakręcił na ich podstawie serial, każdy odcinek poświęcony innej bohaterce.

Znana w całej Polsce mistrzyni narciarska Helena Marusarz była kurierką, należała do ZWZ-AK. Szlakiem górskim przenosiła pocztę i przeprowadzała ludzi. W 1940 r. trafiła w ręce Niemców, torturowana w okrutny sposób w tarnowskim więzieniu nikogo nie zdradziła. Została rozstrzelana w wieku 23 lat.

Pierwsza kobieta na czele Związku Podhalan Antonina Tatar była działaczką społeczną, filantropką, osobą głęboko religijną. W czasie wojny w swoim domu ukrywała kurierów i polskich oficerów. Po aresztowaniu jednego z przywódców podhalańskiego podziemia musiała ukrywać się do końca wojny, którą przeżyła.

Katarzyna Filipek po śmierci męża na początku wojny sama prowadziła gospodarstwo w Tokarni i musiała utrzymać siódemkę dzieci. Mimo trudnych warunków ukrywała sześcioosobową rodzinę Żydów. Jednak w 1944 r. Niemcy ich znaleźli, Katarzyna została aresztowana i po brutalnym przesłuchaniu rozstrzelana. W 1988 r. pośmiertnie odznaczona medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

W rodzinie Heleny Błażusiak właściwie wszyscy działali w podziemiu, z jej ojcem Stanisławem ps. Pik na czele. Gdy w 1944 r. skończyła 18 lat, została zaprzysiężona na żołnierza i przyjęła pseudonim Lena. Po obławie na partyzantów została we wrześniu 1944 r. aresztowana przez Niemców. W zakopiańskim pensjonacie Palace, który hitlerowcy przerobili na więzienie, była bita, wieszana na drzwiach, polewana lodowatą wodą. Nikogo nie wydała. Jednym z wybitych zębów wydrapała na ścianie swojej celi krótką modlitwę. Wiersz ten został wykorzystany przez Henryka Mikołaja Góreckiego w jego III Symfonii. Helena uciekła z transportu, którym była wieziona, po czym ślad po niej zaginął. Myślano, że nie żyje, ona jednak musiała się ukrywać przed komunistami. Wyszła za mąż i zmieniła nazwisko na Pawlik. Zmarła dopiero w 1999 r.

To fragmenty losów jedynie czterech spośród 15 bohaterek książki. Wszystkie były niezłomnymi kobietami, które walczyły o wolność. Celowo używam słowa „niezłomnymi”, którym obecnie określamy żołnierzy niepodległościowego podziemia antykomunistycznego, bowiem te z naszych bohaterek, które przeżyły wojnę, były także prześladowane przez komunistów. Jednak stalinowskim oprawcom również nie uległy.

Feminizm wojenny

„Waleczne z gór” to trzecia książka naszej redakcyjnej koleżanki Agaty Puścikowskiej poświęcona udziałowi kobiet w II wojnie światowej. Najpierw w 2019 r. wydała best­sellerowe „Wojenne siostry”, rok później „Siostry z powstania”, a teraz historie góralek, które walczyły z niemieckim okupantem. Jak nam ujawniła, kontaktują się z nią kolejne kobiety, które opowiadają wojenną historię swoją czy swoich bliskich. Materiału ma już tak dużo, że myśli o wydaniu następnej książki. Na razie nie zdradza, jaka grupa kobiet będzie jej bohaterkami. Zestawiając trzy już wydane pozycje i zapowiedź opublikowania następnych, można powiedzieć, że red. Puścikowska stworzyła nowy nurt w literaturze: wojenną prozę feministyczną. Feministyczną w rozumieniu konserwatywnym, z dążeniem do równości społecznej, a nie zaprzeczaniem naturze. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także