Nowy numer 37/2021 Archiwum

Odbijanie piłeczki

Nie wierzę w taktykę odbijania piłeczki i skuteczność warczących komentarzy mistrza ciętej riposty. W Nowym Testamencie Jezus zadaje 183 pytania, daje 3 odpowiedzi, a 307 razy odpowiada pytaniem na pytanie.

Nie wierzę w skuteczność internetowego przekomarzania się, „taktykę „odbijania piłeczki”, czyli komentowania narracji, do której przyzwyczaja nas codziennie neopogański świat. Przypomina to raczej lożę szyderców dziadków z Muppet Show, którzy zacierają rączki, gdy uda się im znaleźć bardziej warczącą i celniejszą pointę.

Narracja tego świata jest agresywna i coraz rzadziej oczekuje odpowiedzi. To jatka, w której coraz częściej argumenty nie mają znaczenia, a miejsce logiki i zdrowego rozsądku zajmuje ideologia. Wystarczy przypomnieć opaskę Neuera, który złamał regulamin UEFA zakazującej prezentacji jakichkolwiek symboli, choć -  jak się okazało - jednak go nie złamał.

Gdy agencje informacyjne podały, że Jesus Luis Barron Lopez, nauczyciel biologii, który pracował od 25 lat w publicznej szkole średniej pod Madrytem, został zawieszony na pół roku w obowiązkach i ukazany grzywną 600 Euro za nauczanie, że istnieją dwie płcie biologiczne: męska i żeńska (w zależności od urodzenia się z chromosomami XX w przypadku kobiet oraz XY w przypadku mężczyzn), choć wyjaśniał, że osoby transseksualne, mogą operacyjnie zmienić genitalia, to jednak genetycznie zachowują chromosomy swej płci urodzenia, a nauce nie udało się tego zmienić, wiadomo było, że nie jest to dyskusja o chromosomach. Nie o nie chodziło. „To tak, jakby mnie ukarali za stwierdzenie, że Ziemia jest okrągła” – skwitował Lopez.

Każdego dnia jesteśmy bombardowani warczącymi newsami. Jaką taktykę przyjąć? Mamy żyć, nasłuchując narracji neopogańskiego świata?

Szkoda tracenia energii na taktykę odbijania piłeczki. To błędne koło. Co się z nami stało? Zamiast kreować rzeczywistość, komentujemy to, co przynosi ten świat. Przecież tak wygląda dziś spora część katolickiej publicystyki! Zgubiliśmy poczucie celu, kierunku i ostatecznie zamiast nadawać smak i czynić sobie ziemię poddaną, tańczymy, jak nam zagrają.

Jaką strategię obrać w tym frontalnym ataku? Słuchać Młynarskiego i… robić swoje. Pamiętając, że chrześcijaństwo jest planem inwazji, a nie ewakuacji. To my powinniśmy nadawać ton i zaskakiwać kreatywnością. To my jesteśmy „marszem życia przez cmentarze świata” (Evdokimov).

Co ciekawe, Jezus nie prowadził rozmów na zasadzie pytań i odpowiedzi. Jak pisze Sherry Weddell w książce „Bądź uczniem Jezusa”, w Nowym Testamencie Jezus zadaje 183 pytania, daje 3 odpowiedzi, a 307 razy odpowiada pytaniem na pytanie. Jak prawdziwy rabin! (Co chcesz, abym ci uczynił? Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A wy za kogo Mnie uważacie? Kto się dotknął mojego płaszcza?)

Nie wierzę w taktykę odbijania piłeczki. Strategię Królestwa doskonale rozumiał Kazimierz Górski: „Mi si wydaji, że wygra drużyna, która strzeli więcej bramek”, „Im dłużej my przy piłce, tym krócej oni” i „Jeśli my nie atakujemy, to oni atakują”. Czy to nie znakomite wskazówki w pracy duszpasterskiej?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także