Nowy numer 30/2021 Archiwum

Chiny: Tragedia w zalanym metrze

Z powodu ulewnych deszczy w mieście Zhengzhou w środkowych Chinach setki pasażerów zostały uwięzione w zalanym metrze. Poziom wody się podnosił, zaczynało brakować powietrza, kobiety i dzieci mdlały - wynika z relacji w mediach społecznościowych. Zginęło 12 osób, a ponad 500 uratowano.

Pasażerowie zamieszczali w internecie dramatyczne nagrania z wnętrza zalanych wagonów i apele o pilną pomoc. Początkowo ludzie broczyli w wodzie po pas, ale z czasem jej przybywało i na późniejszych filmach sięgała już pasażerom stojącym na siedzeniach po szyję.

"Kończy mi się bateria. Nie wiem, czy to mój ostatni wpis" - mówiła przez łzy jedna z pasażerek, dziennikarka radiowa Ding Xiaopei. "To jak kręcenie horroru" - porównywał inny uwięziony.

Zaczynało brakować powietrza, niektórzy z trudem oddychali, inni wyglądali, jakby tracili przytomność. "Ktoś zarządził, żeby nie rozmawiać", aby nie marnować tlenu - powiedział portalowi Caixin jeden z uratowanych.

Później pasażerowie postanowili wybić szyby, ale nie mogli znaleźć przeznaczonego do tego urządzenia. Próbowali wybijać okna parasolami, a ostatecznie posłużyli się gaśnicą. "Wtedy poczuliśmy przypływ tlenu" - opowiada świadek.

Na pomoc uwięzionym ruszyli strażacy i policjanci. Z późniejszych nagrań i doniesień mediów wynika, że w ciemnościach pojedynczo wydobywali pasażerów z zalanych wagonów. Na kolejnych filmach widać ludzi ustawionych w kolejce do ewakuacji na bocznym chodniku w tunelu metra, którego główna część zmieniła się w rwący potok.

12 osób nie udało się uratować. Już w nocy z wtorku na środę, gdy nie było jeszcze oficjalnych informacji o zgonach, w internecie pojawiły się amatorskie, niezweryfikowane zdjęcia przedstawiające ciała leżące na peronie z zakrytymi twarzami.

Mieszkaniec Zhengzhou o nazwisku Guo powiedział Agencji Reutera, że z powodu ulewnych deszczy władze zawiesiły kursowanie autobusów. "Dlatego wiele osób jechało metrem i doszło do tragedii" - ocenił Guo.

Od soboty do wtorku w Zhengzhou spadło 617 mm deszczu, niewiele mniej niż wynosi tam roczna średnia opadów - 640 mm. Miejski urząd meteorologiczny ocenił, że tak obfite opady zdarzają się tylko "raz na tysiąc lat".

Ulewy spowodowały zniszczenia nie tylko Zhengzhou, ale też w innych miastach prowincji Henan. Do północy z środy na czwartek czasu miejscowego (godz. 18 w środę w Polsce) lokalne władze potwierdziły śmierć łącznie 25 osób, a kolejnych siedem uznano za zaginione.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama