Nowy numer 23/2021 Archiwum

Bardzo zgrzeszyliśmy

Sprawa sprzedaży niewolników przez jezuitów w Maryland, o której mało kto wiedział, w 2015 roku stała się ogólnokrajową sensacją.

Dla wielu wiernych informacja, że amerykańscy jezuici tworzą obecnie fundusz na wypłatę odszkodowań potomkom niewolników, była zaskoczeniem. Zadawano sobie pytanie, czy to możliwe, by katolicki zakon posiadał niewolników, a nawet nimi handlował. Wątpliwości rozwiał o. Timothy P. Kesicki, przewodniczący Jezuickiej Konferencji USA i Kanady, który potwierdził, że tak rzeczywiście było, a wypłata odszkodowań będzie okazją dla jezuitów „do poważnego rozpoczęcia procesu prawdy i pojednania”. Zresztą niewolników posiadali nie tylko jezuici. W 2018 roku specjalny fundusz w formie stypendiów utworzyło Zgromadzenie Najświętszego Serca Jezusa (Sacré Coeur) dla potomków niewolników w Grand Coteau w Luizjanie i kilku miejscowościach w Missouri. Z pracy niewolników korzystały seminaria duchowne w Virginii i Princeton, które również założyły specjalny fundusz dla ich potomków. Wiadomość o jezuickim funduszu obiegła wszystkie światowe media. Jednym z powodów jest znaczna suma, jaką przeznaczono dla potomków niewolników, a kolejnym – okoliczności, w jakich w latach 30. XIX w. doszło do sprzedaży przez jezuicki Uniwersytet Georgetown 272 niewolników.

Dostępne jest 23% treści. Chcesz więcej? Wykup dostęp do całego materiału. Cena 1,23.

Wykupuję
Wykup dostęp do całego wydania:
Nowy numer 23/2021 . Cena 3,99.

Wykupuję.
i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także