Nowy numer 19/2021 Archiwum

Trzeba coś rozwalić

W rodzinie dysfunkcyjnej obowiązują trzy zasady: nie ufaj, nie mów, nie odczuwaj. Jeśli uda się to przełamać jest szansa na przepracowanie swoich emocji, zranień, a wtedy droga do zdrowienia będzie otwarta.

Aleksandra Pietryga: Dla kogo napisał ksiądz książki "Rozwinąć skrzydła" i "W drodze do siebie"?

Ks.prof. Grzegorz Polok: Głównie dla tych, którzy doświadczyli, że ich dzieciństwo nie było zbyt szczęśliwe, co związane było z dysfunkcjonalnością rodziny, brakiem w niej poczucia bezpieczeństwa czy nadużywaniem alkoholu przez rodziców.

Książka jest też dla każdego, kto chce bardziej zrozumieć siebie czy innych.

Kiedy rodzina jest dysfunkcyjna?

Gdy ogranicza możliwość normalnego rozwoju psychicznego czy fizycznego jej członków, głównie dzieci. Może to być związane z uzależnieniem rodziców od alkoholu, przemocą, nieadekwatnymi wymaganiami wobec dziecka, rozwodem, śmiercią jednego z rodziców albo jego stałą nieobecnością w domu. W takim przypadku w centrum uwagi wszystkich członków rodziny jest konkretna dysfunkcja wynikająca z zachowania danego rodzica

Co dzieje się z dzieckiem, a potem z dorosłym, który wzrasta w takiej rodzinie?

Największym problemem jest często bardzo niskie poczucie własnej wartości. Poza tym nieumiejętność odnalezienia się w społeczeństwie, niezdolność zrozumienia otaczającego świata, silne lęki, obawa przed okazywaniem uczuć. Może to powodować ucieczkę od rzeczywistości, wycofanie albo przeciwnie, nadmierny aktywizm. Prawie zawsze takie osoby mają trudności ze zbudowaniem zdrowych relacji czy związków.

Skąd u księdza wrażliwość na te sprawy?

Będąc duszpasterzem akademickim, w czasie pierwszych rekolekcji zorganizowanych dla studentów, zauważyłem że jedna trzecia młodych ludzi, którzy mieli odwagę przyjść i porozmawiać, boryka się z problemami typowymi dla osób wywodzących się z dysfunkcyjnych rodzin, w tym głównie związanymi z uzależnieniem rodziców od alkoholu. Uważałem, że nie można ich pozostawić samych. Zacząłem szukać możliwości pomocy dla nich. Dzięki wsparciu miasta Katowice i terapeutki pani Teresy Adamczyk, powstała grupa terapeutyczna. Rozpoczęła się roczna praca dla studentów z rodzin dysfunkcyjnych (DDD) i dorosłych dzieci alkoholików (DDA). Ze słuchania tych ludzi, rozmów czy spowiedzi zrodziła się potrzeba napisania książki najpierw skierowanej dla młodych „Rozwinąć skrzydła”, a następnie już dla wszystkich czytelników „W drodze do siebie”, by z jednej strony ukazać skalę problemu, z drugiej dać możliwość znalezienia pomocy innym osobom z takimi trudnościami.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama