Nowy numer 27/2022 Archiwum

Słuchajmy naszych dzieci

O problemach psychicznych najmłodszych oraz systemie opieki psychiatrycznej mówi lek. med. Iwona Gawron-Haduch, specjalista psychiatra dzieci i młodzieży.

W Polsce funkcjonuje tylko około 40 takich oddziałów.

Od wielu lat zwracamy uwagę na problem ich deficytu. Obecnie sytuację dodatkowo utrudnia pandemia. Z jej powodu wiele oddziałów zostało czasowo zamkniętych. Zmagamy się z problemem niewystarczającej liczby szpitalnych łóżek, wielu chorych musi leżeć na korytarzu. Brakuje także tzw. oddziałów psychiatrycznych dziennych. Moim zdaniem tego typu oddział powinien funkcjonować w każdym dużym mieście. To najlepsze rozwiązanie dla pacjentów, którzy nie mają wskazań do całodobowej hospitalizacji, ale ich stan nie ulega poprawie podczas leczenia ambulatoryjnego.

Rząd wdraża nowy model opieki psychiatrycznej. Jednym z jego elementów jest 138 ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. Czy to dobry pomysł?

Takie placówki są z pewnością potrzebne, ale po raz kolejny muszę podkreślić, że wizyta u psychologa lub psychoterapeuty jest często niewystarczająca. Ważne jest, aby w uzasadnionych przypadkach umożliwić jak najszybszą konsultację u psychiatry dziecięcego. Obawiam się, że pracownicy wspomnianych przez pana ośrodków mogą nie mieć aktualnych informacji o tym, gdzie skierować pacjentów potrzebujących pomocy lekarza. To konsekwencja problemów, o których mówimy: zbyt małej liczby specjalistów i oddziałów szpitalnych. Pracując w centrum terapii, które przez siedem dni w tygodniu od 8.00 do 22.00 przyjmuje pacjentów online z całej Polski, widzę, że zapotrzebowanie na naszą pomoc jest ogromne. Sama konsultuję kilkadziesiąt osób miesięcznie. Dla wielu brakuje wolnych terminów na już.

Rząd przeznaczy 220 mln zł na poprawę infrastruktury oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży oraz uruchomienie całodobowej infolinii ze wsparciem psychologicznym. Jak Pani ocenia tę inicjatywę?

Warunki na oddziałach pozostawiają wiele do życzenia, wiele z nich wymaga remontu. Myślę, że takie inwestycje poprawią komfort psychiczny pacjentów oraz ich opiekunów. Dobrze oceniam także uruchomienie infolinii. To rozwiązanie powinno umożliwić wczesne wykrywanie zaburzeń i zapobiec podejmowaniu chociaż części prób samobójczych, których z roku na rok jest coraz więcej. Istotne jest jednak to, aby telefony odbierali wykwalifikowani specjaliści, którzy wiedzą, jak rozmawiać z młodymi ludźmi.

W jaki sposób można zadbać o zdrowie psychiczne najmłodszych?

To trudne zadanie spoczywa na rodzicach. Powinni oni zrozumieć, że w czasie pandemii ich podopiecznym jest szczególnie trudno: nie chodzą do szkoły, nie mogą spotykać się z rówieśnikami, a ich kontakty z dalszą rodziną zostały mocno ograniczone. To może powodować niepokój, drażliwość i wybuchowość, a dodatkowo także objawy somatyczne, takie jak bóle brzucha lub głowy. Nastolatki mogą także zacząć sięgać po różnego rodzaju używki. W ten sposób próbują sobie poradzić ze swoimi emocjami. Z całą pewnością musimy słuchać swoich dzieci, starać się zrozumieć to, co czują. Pamiętajmy, że one przejmują od nas wzorce zachowań w określonych sytuacjach. Jeśli sami emocjonalnie nie radzimy sobie z konsekwencjami pandemii, to prawdopodobnie nie poradzą sobie z nimi także nasze dzieci. Dlatego dobrym punktem wyjścia do zadbania o ich zdrowie psychiczne jest zbudowanie własnej równowagi emocjonalnej. •

Iwona Gawron-Haduch

lekarz psychiatra oraz specjalista psychiatra dzieci i młodzieży. Pracuje w Centrum Terapii „Dialog” w Warszawie oraz w jednostkach specjalistycznych w Sanoku, Krośnie i Brzozowie. Specjalizuje się w diagnozie i leczeniu zaburzeń psychicznych dzieci, młodzieży i dorosłych, ze szczególnym uwzględnieniem zaburzeń depresyjnych, lękowych, rozwoju, zachowania i odżywiania.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama