Rok z przeszkodami

O przyszłości Zjednoczonej Prawicy, wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji i ulicznych protestach mówi prezydent Andrzej Duda.

Bogumił Łoziński: Kończy się rok – bardzo trudny z powodu pandemii i wynikających z niej problemów. Chciałbym jednak najpierw spytać o najbardziej pozytywne wydarzenie 2020 r. według Pana Prezydenta.

Prezydent Andrzej Duda: W moim osobistym życiu był to na pewno fakt, że dzięki poparciu rodaków wygrałem wybory prezydenckie. Jestem wdzięczny, że takie wsparcie otrzymałem. To była pozytywna ocena mojej pracy w pierwszej kadencji, czego dowodem jest to, że ponad dwa miliony więcej Polaków niż pięć lat temu oddało na mnie głos. W wymiarze państwowym bardzo ważne było, że mimo pandemii udało się przeprowadzić wybory prezydenckie, a w czasie kampanii wyborczej, która była przecież bardzo dynamiczna, nikt z kandydatów nie zachorował. Myślę, że dla wszystkich wielką radością było wielkie zwycięstwo Igi Świątek w turnieju tenisowym Rolanda Garrosa w Paryżu. To wielki, historyczny sukces polskiego tenisa i tej bardzo młodej, obiecującej zawodniczki. Wierzę, że będzie miała karierę co najmniej tak samo udaną jak Agnieszka Radwańska.

Środowiska konserwatywne z satysfakcją odebrały wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z konstytucją. Jak Pan Prezydent ocenia ten wyrok?

Jako człowiek i jako prawnik zareagowałem na ten wyrok pozytywnie. W gruncie rzeczy on nie mógł być inny – musiał zakwestionować przepis dopuszczający aborcję eugeniczną, co podkreślało wielu prawników, m.in. prof. Andrzej Zoll. Osobiście uważam i zawsze uważałem, że aborcja eugeniczna, pozwalająca na mordowanie dzieci z zespołem Downa czy innymi schorzeniami, które mimo niepełnosprawności mogłyby przecież żyć, jest absolutnie niezgodna z moim sumieniem czy jakimikolwiek regułami humanizmu, nie wspominając o zasadach religijnych. Zawsze byłem przeciwnikiem aborcji eugenicznej, dlatego uważam ten wyrok Trybunału za dobry.

Jednak po ustnym ogłoszeniu wyroku złożył Pan Prezydent w Sejmie projekt ustawy, która dopuszcza przerwanie ciąży, gdy „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka”. Przecież to też jest aborcja eugeniczna.

Pełnię urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, a to zobowiązuje do analizowania, co się dzieje w polskim społeczeństwie, i słuchania, jakie są problemy, a nie kierowania się tylko osobistymi przekonaniami. Wysłuchałem wielu kobiet, które mają poważne obawy w związku z zakazem aborcji eugenicznej. Projekt, który wniosłem, w pewnym sensie stanowi odpowiedź na niektóre z tych obaw, bo część z nich była bezpodstawna. Na przykład nieprawdziwe są twierdzenia, że wyrok Trybunału odbiera kobiecie prawo do aborcji, gdy zagrożone jest jej zdrowie albo życie.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..