Nowy numer 3/2021 Archiwum

Róże w środku zimy

Kobieta, którą widzimy na obrazie, to Elżbieta z Turyngii, zwana także Elżbietą Węgierską, święta, która wsławiła się swą działalnością dobroczynną. Żyła w XIII wieku, była córką króla Węgier i żoną hrabiego Turyngii.

Obraz ilustruje popularną legendę o świętej. Mówiono, że często, po kryjomu przed mężem, wynosiła z zamku pieniądze i rozdawała ubogim. Pewnego razu, gdy mąż wyjechał na polowanie, Elżbieta wzięła dla biednych tak dużo monet, że nie mieściły się jej w rękach, więc niosła je zawinięte w narzuconym na ramiona płaszczu. Kiedy zbliżała się do wioski, na jej drodze niespodziewanie stanął małżonek, który właśnie wracał z polowania. Zapytał Elżbietę, co niesie. Bojąc się jego reakcji, zaskoczona, odpowiedziała, że róże, choć był to środek zimy. Rozgniewany rozchylił szybko płaszcz żony, podejrzewając, że go oszukuje. Ku swemu zdumieniu znalazł tam naręcza pięknych kwiatów.

Elżbietę widzimy w koronie na głowie, co przypomina o jej królewskim pochodzeniu. Mąż, w stroju myśliwskim, niesie ze sobą oszczep i kuszę, a na smyczy prowadzi psa. Zamek w Wartburgu, w którym oboje mieszkali, widać w oddali, w lewym górnym rogu obrazu.

Legenda jest głęboko krzywdząca dla męża Elżbiety. Ludwik IV Święty, hrabia Turyngii i palatyn saski, był znany z pobożności i hojności. Zginął podczas wyprawy krzyżowej w wieku 27 lat i chociaż nie został kanonizowany, nadano mu przydomek „Święty”.

Najprawdopodobniej w pamięci ludowej pomylono dwie święte Elżbiety: Węgierską i Portugalską. Obie żyły w XIII wieku, obie zasłynęły z dobroczynności, obie były najpierw świeckimi władczyniami, a potem zostały tercjarkami franciszkańskimi. Elżbieta Węgierska była ciotką Elżbiety Portugalskiej. Legenda dotyczyła pierwotnie Elżbiety Portugalskiej, której mąż miał opinię skąpca.

Leszek Śliwa

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Leszek Śliwa

Zastępca sekretarza redakcji „Gościa Niedzielnego”

Prowadzi stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Ukończył historię oraz kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Śląskim. Przez rok uczył historii w liceum. Przez 10 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, najpierw jako dziennikarz sportowy, a potem jako kierownik działu kultury w oddziale katowickim. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2002 r. Autor książki poświęconej papieżowi Franciszkowi „Franciszek. Papież z końca świata” oraz książki „Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów”, także współautor dwóch innych książek poświęconych malarstwu i kilku tomów „Piłkarskiej Encyklopedii Fuji”. Jego obszar specjalizacji to historia, historia sztuki, dawna broń, film, sport oraz wszystko, co jest związane z Hiszpanią.

Kontakt:
leszek.sliwa@gosc.pl
Więcej artykułów Leszka Śliwy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także