GN 22/2020 Archiwum

Coraz łatwiej zabić

Zwolennicy eutanazji głośno mówią o miłosierdziu, ciszej o pieniądzach. Nie zawsze pytają społeczeństwo o zgodę na swoje działania.

W Holandii eutanazję można przeprowadzić nawet wtedy, kiedy pacjent nie wyraża na to zgody. W sąsiedniej Belgii wolno uśmiercić dziecko. W katolickiej Kolumbii eutanazję zalegalizowano pomimo oporu Kościoła. Zwolennicy uśmiercania chorych zyskują kolejne tereny. Nie ma jednego powodu, dla którego w różnych krajach udaje się usankcjonować zabijanie cierpiących. Bardzo często ogromną rolę odgrywają sądy. Regułą jest to, że raz uruchomiony walec nie zatrzymuje się.

Dobrodziejstwo

Słowo „eutanazja” pochodzi z języka greckiego i oznacza dobrą śmierć. Najstarszą znaną wzmianką o euthanatôs jest komedia greckiego poety Kratinosa z V w. przed Chr. W starożytności rozumiano w ten sposób zarówno bezbolesne odejście z tego świata, jak i śmierć bohaterską. Na przestrzeni wieków opinia myślicieli o zadawaniu śmierci cierpiącym i nieuleczalnie chorym zależała z reguły od tego, jak wysoko cenili godność osoby i wartość życia. Do zwolenników śmierci na życzenie lub wręcz pozbywania się niepełnosprawnych należeli m.in. Platon i Arystoteles, utylitaryści (ich zdaniem celem życia jest dążenie do przyjemności i unikanie cierpienia) oraz Karol Marks. Przeciwni byli Hipokrates, pitagorejczycy, myśliciele chrześcijańscy, jak św. Augustyn i św. Tomasz, dla których eutanazja i pomoc w samobójstwie to brak szacunku wobec Boga, dawcy wszelkiego życia, a później także Kartezjusz i Immanuel Kant.

Zwolennicy eutanazji przekonują zwykle, że pacjent ma prawo uniknąć bólu i powinien sam decydować o tym, kiedy umrze. Często oburzają się na to, że eutanazją nazywana jest działalność Niemców w czasach Hitlera, którzy zabijali chorych psychicznie, nie pytając ich o zgodę. Jednak współcześnie w niektórych krajach także wolno uśmiercić człowieka wbrew jego woli. To logiczna konsekwencja – jeśli odebranie życia jest dobrodziejstwem, to nie należy pozbawiać tego dobrodziejstwa kogoś, kto nie może świadomie o to poprosić.

Dostępne jest 18% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji