Nowy numer 28/2020 Archiwum

Rezerwat dobrych dźwięków

W wieku 60 lat zmarł Andrzej Adamiak – wokalista, basista, kompozytor i autor tekstów, lider zespołu Rezerwat.

Większość z nas kojarzy piosenkę „Zaopiekuj się mną”, jednak stworzony przez Adamiaka Rezerwat nie był bynajmniej grupą jednego przeboju. Dziś (niesłusznie) nieco zapomniany, największe triumfy święcił w latach 80. Zadebiutował na festiwalu Rockowisko w 1982 r. W tej samej dekadzie wydał dwie znakomite płyty: „Rezerwat” (1984) i „Serce” (1987), wpisujące się po części w popularny w tamtym czasie nurt nowej fali, reprezentowany w Polsce przez takie zespoły jak: Brygada Kryzys, Madame, Variété, Aya RL, Siekiera czy Republika. Zwłaszcza z tą ostatnią grupą Rezerwat był początkowo często porównywany, jednak z perspektywy czasu widać, że pozostawał na naszej scenie zjawiskiem osobnym. Niebanalne kompozycje, z budującymi nastrój klawiszami i ciekawymi partiami gitary basowej, na trwałe zapisały się w historii polskiego rocka. Do najbardziej znanych piosenek zespołu, oprócz wspomnianej „Zaopiekuj się mną”, należały: „Obserwator”, „Histeria”, „Trędowata marionetka”, „Parasolki”, „Och, lala” czy „Kocha Ciebie niebo”.

W twórczości Rezerwatu od początku ważna była warstwa tekstowa, za którą odpowiadał przede wszystkim właśnie Andrzej Adamiak (początkowo wspierał go także znany tekściarz Janusz Kondratowicz, ukrywający się pod pseudonimem Andrzej Senar). Wokalista pisał głównie o uczuciach, ale w sposób daleki od sztampy. Nie stronił też od tematu wiary – już na pierwszej płycie znalazła się poruszająca „Modlitwa o więź”, a na ostatniej, „Dotykaj” (2016), odniesień do Boga jest jeszcze więcej. – Pisanie tekstów do piosenek to nie jest losowanie wyrazów – podkreślał Adamiak w wywiadzie dla Radia Opole. Uważał, że artyści powinni uczyć społeczeństwo odbioru trudniejszej sztuki. Ubolewał też nad tym, że firmy płytowe nie są dziś zainteresowane wydawaniem piosenek z mądrymi tekstami. Odzwierciedleniem tego stanu był zresztą los ostatniego albumu Rezerwatu, który najpierw czekał blisko dekadę na wydanie, a później przeszedł prawie niezauważony przez media. A przecież zawierał ambitne rockowe kompozycje.

Szymon Babuchowski

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama