Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie ma kolców bez róży…

Chiara Lubich, która urodziła się 100 lat temu w Trydencie we Włoszech, nie jest zbyt dobrze znana w Polsce, chociaż odwiedziła nasz kraj aż pięć razy, a w 1996 r. KUL przyznał jej nagrodę honoris causa. Chętnie wracała do Polski, bo – jak kiedyś powiedziała – czuje tutaj mocno obecność Maryi.

W czasie II wojny światowej, jako młoda dziewczyna, Chiara odkrywa, że Bóg jest miłością, a ludzie – mając jednego Ojca w niebie – są braćmi. Pasja głoszenia tego odkrycia wszystkim spotykanym osobom i grupom nie opuści jej już nigdy. Każe jej zaangażować się ze wszystkich sił w budowanie powszechnego braterstwa oraz zanieść Bożą miłość na cały świat – ale nie miłość sentymentalną, miłość do wybranych osób, lecz miłość, która nie zna miary i skierowana jest do każdego bez wyjątku człowieka.

Książka w sposób bardzo syntetyczny przybliża nie tylko bogatą duchowość Chiary Lubich, ale także jej osobę i ruch przez nią założony, czyli Dzieło Maryi – Ruch Focolari. „Myśli na każdy dzień roku” zostały ukazane w kluczu 12 podstaw duchowości jedności. We wstępie do każdego miesiąca opisano wybrane wydarzenie z życia autorki. Publikacja składa się z dwóch poręcznych tomów. Myśli na dany dzień są niekiedy bardzo krótkie, innym razem nieco dłuższe. Mogą pomóc trwać niejako w starotestamentalnym obłoku, przebywać nieustannie w naszym prawdziwym Domu, jednocześnie stąpać mocno po ziemi i podejmować wyzwania, jakie niesie życie.

Chiara Lubich była rówieśniczką Jana Pawła II. Łączyła ją z nim głęboka więź. We wprowadzeniu do rozważań listopadowych opisana jest rola papieża Polaka w przyznaniu nowym ruchom miejsca w Kościele. Podkreślał on, że Kościół oprócz instytucjonalnego wymiaru posiada także wymiar charyzmatyczny.

W 1960 roku Chiara napisała niezwykle aktualne dzisiaj słowa: „A jeśli kościoły będą zamknięte, któż może zniszczyć żywą świątynię Boga, którą jest Chrystus pośród nas? I jeśli sakramenty nie będą sprawowane, któż nam zabroni pić ze źródła wody żywej, którą jest żywa Miłość pomiędzy nami – Chrystus pośród nas?”.

Sam tytuł książki zdaje się mieć także szczególny wydźwięk w obecnej sytuacji. Niesie nadzieję i optymizm w czasie pandemii, która każdego z nas postawiła w sytuacji niepewności, zawieszenia, lęku o przyszłość. Przypomina z mocą, że życie Jezusa nie zakończyło się śmiercią, lecz zmartwychwstaniem: „Nic już duszy nie mówi pełne melancholii przysłowie: »Nie ma róży bez kolców«, bo dzięki rewolucji miłości, w którą Bóg ją porwał, prawdą jest coś zupełnie przeciwnego: »Nie ma kolców bez róży«”.

Hanna Bzikot

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama