Nowy numer 43/2020 Archiwum

Umyj im nogi

Przyszła na święcenie pokarmów. W jednej ręce trzymała koszyczek ze święconką, w drugiej pieska typu york. Nie wiem, po co przytargała go do kościoła. W celach spożywczych?

W kościele dzikie tłumy, wiadomo, dwa najważniejsze sakramenty Kościoła w rankingu Jana Kowalskiego to „popiołkowanie” w Środę Popielcową i wielkosobotnie święcenie pokarmów.

To pierwsze zdążyliśmy masowo „zaliczyć”. Usłyszeliśmy „Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię”. Tydzień później Pan Bóg powiedział: „Sprawdzam!”.

Pamiętam Wielką Sobotę sprzed roku. Pod ołtarz podeszła kobieta. W jednej ręce trzymała koszyczek ze święconką, w drugiej pieska typu york. Nie wiem, po co przytargała go do kościoła. Może też w celach spożywczych? Była zdegustowana, gdy ludzie poprosili ją, by wyszła z tym zwierzakiem.

Naród walił drzwiami i oknami. Nastolatki za progiem kościoła chowały w popłochu koszyczki do reklamówek. Żeby nie było obciachu.

W tym roku nie będzie zwyczajowego święcenia. Zostaliśmy odarci z obrzędowości. Ale to nie znaczy, że zawartość koszyczków wymknie się ze strefy sacrum i czmychnie do profanum. Nie! Bóg, który przychodzi mimo drzwi zamkniętych, przypomina: to my jesteśmy świątynią.

„Pan przechodzi z mocą i oczyszcza swoją trzodę ze złotych cielców, rozbija stare bukłaki, kruszy schematy, obnaża rozdźwięk pomiędzy religijnością i wiarą, i przypomina, że On jest Świątynią” − pisze ks. Marek Wasąg.

Religijność odpowiada na pytanie: „co mam zrobić?”, wiara na pytanie „kim jestem”.

W tym roku nie będzie błogosławieństwa pokarmów w formie publicznej. Obrzęd ten zastąpi jednak błogosławieństwo posiłku dokonane w domu przed śniadaniem wielkanocnym. Może wówczas uświadomimy sobie to, że Jezus spotykał się z uczniami przy stole, a Zmartwychwstały zapytał uczniów: „macie tu coś do jedzenia?”.

Kapłan w Wielki Czwartek nie będzie umywał wiernym nóg. Ale przecież może to uczynić w swym domu ojciec rodziny. Trudne? Oczywiście. Ale czy można wyobrazić sobie większy znak pokory i miłości?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także