Nowy numer 14/2020 Archiwum

Straszny znak chwały

Od V niedzieli Wielkiego Postu w kościołach nie widzimy krzyży, bo są zasłonięte. W tym roku, gdy rzadziej widzimy same kościoły, zasłona nabrała nowego znaczenia.

W czerwcu 1968 r. archeolodzy odkryli w grobowcu w dzielnicy Giv’at ha-Mivtar w północno-wschodniej Jerozolimie szczątki szkieletu Jehohanana. O imieniu mężczyzny informuje napis na ossuarium. Mężczyzna w wieku około 26 lat poniósł śmierć w wyniku ukrzyżowania. Pochowano go z gwoździem o długości 11,5 cm, który przebił jego nogi. W ostrzu gwoździa badacze znaleźli resztki drewna, przypuszczalnie pochodzącego z pnia krzyża. Ułożenie nóg nieszczęśnika i kawałki deseczki, na której prawdopodobnie wspierał opadający korpus, wskazywały na to, że konał długo. Tak zaplanowali oprawcy. Gdyby chcieli, żeby umarł szybciej, wówczas przybiliby jego nogi tak, aby jedynym jego podparciem był tkwiący w nich gwóźdź. Ofiara przybita w taki sposób, z rękami rozciągniętymi na poprzecznej belce, podciągała się na gwoździu, aby wprowadzić trochę powietrza do zapadającej się klatki piersiowej. Stopniowo jednak, cierpiąc straszliwy ból, traciła siły, aż w końcu, nie będąc w stanie się podciągnąć, dusiła się. Jehohanan ostatecznie też się udusił, ale dopiero wtedy, gdy oprawcy połamali mu nogi. Obie kości piszczelowe i lewa kość łydkowa nosiły ślady silnego uderzenia młotem. Po złamaniu nóg ukrzyżowany człowiek nie mógł się już na nich wspierać i zwisając na rękach, umierał z braku powietrza. Tak właśnie skonali złoczyńcy ukrzyżowani po obu stronach Jezusa. „Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani” – czytamy u św. Jana (19,32). Śpieszyli się. Chcieli zdążyć przed świętem.

Dostępne jest 20% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji