Nowy numer 27/2020 Archiwum

Żona premiera Kanady ma koronawirusa

Testy potwierdziły zakażenie koronawirusem żony premiera Kanady Justina Trudeau, Sophie Gregoire. Premier nie wykazał oznak zarażenia, ale pozostanie przez 14 dni w izolacji - poinformował w czwartek urząd premiera. Władze prowincji wprowadzają kolejne środki ochronne.

Według opublikowanego komunikatu Sophie Gregoire Trudeau czuje się dobrze i również została poddana kwarantannie.

Wcześniej informowano, że żona premiera, po niedawnym powrocie z wydarzenia w Londynie, na którym przemawiała, w środę późnym wieczorem "zaczęła wykazywać łagodne symptomy grypopodobne, w tym niską gorączkę".

Środki ostrożności zastosowane wobec premiera określono jako "zapobiegawcze" podjęte za radą lekarzy. Zalecili oni również aby Trudeau kontynuował codzienne zajęcia, monitorując przy tym swój stan.

Jak informują media, premier spędził czwartek na zdalnych briefingach, rozmowach telefonicznych i wirtualnych spotkaniach, w tym z przywódcami światowymi, m. in. z prezydentem USA Donaldem Trumpem i brytyjskim premierem Borisem Johnsonem. Uczestniczył też zdalnie w specjalnym posiedzeniu gabinetu poświęconym walce z koronawirusem.

Trudeau odwołał planowane na czwartek spotkanie "na żywo" z premierami prowincji kanadyjskich i przedstawicielami rdzennej ludności indiańskiej, które miało dotyczyć m.in. wpływowi najnowszych spadków cen ropy na gospodarkę Kanady i epidemii Covid-19.

Źle czuje się również przywódca opozycyjnej Nowej Partii Demokratycznej (NDP) Jagmeet Singh, który pracuje w domu. Zdaniem lekarzy nie ma on koronawirusa, ale powinien pozostawać przez kilka dni w odosobnieniu.

Ontario, prowincja Kanady z największą liczbą ludności, ogłosiła już zamknięcie szkół do 5 kwietnia. Premier prowincji Francois Legaut wezwał wszystkich przybywających z zagranicy do dobrowolnej izolacji na 14 dni. Kwarantanna będzie obowiązkowa dla wszystkich pracowników publicznych.

Legaut wezwał także do odwołania wszystkich zgromadzeń w pomieszczeniach zamkniętych z udziałem ponad 250 osób a także wszystkich zebrań nie uważanych za niezbędne. Podobny apel wystosowały władze prowincji Alberta i Kolumbia Brytyjska.

Federalna minister zdrowia Patty Hajdu powiedziała przed parlamentarną komisją zdrowia, że zagrożonych infekcją nowym koronawirusem jest od 30 do 70 proc. kanadyjskiego społeczeństwa. Jednocześnie dodała, że urzędnicy służby zdrowia nie widzą na razie potrzeby wprowadzenia zakazu publicznych zgromadzeń.

Dotychczas potwierdzono 103 przypadki zakażenia, w tym 42 w prowincji Ontario, 39 w Kolumbii Brytyjskiej, 14 w Albercie, 7 w Quebecu i 1 u obywatela repatriowanego z zagranicy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama