Nowy numer 23/2020 Archiwum

W czasie inwazji

W tym czasie inwazji koronawirusa najbardziej martwi mnie, że wmówiono nam, że nie warto się do Boga uciekać o pomoc. Bo jak inaczej rozumieć ograniczenie dostępu do przyjmowania Komunii Świętej?

Chleb ludzie kupują i kupować będą, a największy cud tu, na Ziemi - Chleb Żywy, Ciało Chrystusa - zostaje ograniczony w przyjmowaniu z obawy na okoliczności sprzyjające zarażeniu. To Bóg już przestał działać cuda, leczyć, uzdrawiać, podnosić, uspokajając lęk? To Eucharystia nie jest największym lekarstwem, kawałek ciała Umęczonego, mięśnia serca na białym płótnie w Sokółce? Że niby na odległość da się głód Boga zaspokoić, przyjmując Komunię wirtualnie, duchowo... W czasach zarazy ludzie zamieniają się w zarażone przedmioty, których trzeba się pozbyć, lepiej zakopać je w ziemi, odciąć drogę wirusom. Potrzeć klamki, zatrzeć ślady obecności tych, którzy niosą chorobę. Wystraszeni, z załamanymi nad głową dłońmi medycyny, która kolejny raz przyznaje, że ma granice, sami skazujemy się na pustkę, którą bez obecnego, żywego Boga może wypełnić tylko strach. Komunia Święta zawsze dodawała mocy, więc przyznajmy, że jej potrzebujemy, że to jest pierwszy pokarm, bez którego nie da się żyć. I umierać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

Dziennikarka działu „Kultura”.

W „Gościu Niedzielnym” od 1988 r. Reportażystka, poetka, krytyk literacki. Należy do: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego oraz do Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Za cykl reportaży o tematyce społecznej otrzymała tytuł „Przyjaciel Ubogich Dzieci Miasta Katowice”, przyznany przez katowicki Dom Aniołów Stróżów. Za cykl reportaży o Polakach żyjących na Wschodzie w 2005 r. uhonorowana została nagrodą Polskie Pióro, przyznawaną przez Pomoc Polakom na Wschodzie. W 2005 r. otrzymała Nagrodę Kultury Miasta Czeladź (miasta rodzinnego). W 2009 r. – II nagrodę w konkursie Silesia Press za reportaż o pracowniku sonderkomando w Oświęcimiu. Była stypendystką wiedeńskiej fundacji „Janineum” (2002) i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (2003). Jest autorką kilkunastu książek poetyckich oraz dwóch zbiorów reportaży: „Mało obstawiony Święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle” i „Zapisz jako…”,  osobistego wspomnienia o Czesławie Miłoszu „Mój Poeta”, a także biografii Wojciecha Kilara „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” i wywiadu rzeki z Krzysztofem i Elżbietą Zanussi „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Jej utwory zostały przetłumaczone na języki: rosyjski, litewski, białoruski, ukraiński, włoski, węgierski, francuski, niemiecki, angielski, arabski. Jej obszar specjalizacji to reportaże, obszerne wywiady z ludźmi kultury i sztuki (m.in. Josifem Brodskim, Czesławem Miłoszem, Wojciechem Kilarem, Adamem Zagajewskim, Ewą Lipską, Agnieszką Holland).

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Zobacz także

  • jurek
    10.03.2020 12:43
    jurek
    Nie wiem czemu tak to stawiac rozdzielnie?. Modlitwa to jedno, a dbanie o higiene i profilaktykę to drugie - nie tylko się nie wykluczają, ale myslę, że wręcz uzupełniaja. Myśłę, że kapłani nie mają przecież "samodezynfekujących się" rąk, a wirus na hostii nie ginie w ciagu ułamka sekundy.
    doceń 7
  • CSOG
    10.03.2020 16:58
    Chrześcijaństwo świątynne?
    Zastanawiam się czy redagując takiej treści tekst, Pani Redaktor próbuje poinformować swoich czytelników o tym, że chrześcijaństwo powinno mocno, a nawet bardzo mocno trzymać się drogi. jaką kroczył do 70 roku naszej ery judaizm? Judaizm świątynny. Zamknięcie, lub co nie daj Boże, zniszczenie świątyni traktowane na równi z utratą obecności Boga? Jakby nie było innej możliwości utrzymania relacji z Bogiem, jak tylko w namiocie spotkania, w świątyni. I z pewnością nie chodzi o sugestie, że świątynia jest mało istotna, lub niepotrzebna. Kościół rozumiany jako eklezja, zgromadzenie, wspólnota odgrywa elementarną rolę w relacjach człowieka z Bogiem, to bezdyskusyjne. Natomiast rozpętywanie burzy w szklance obaw o chwilowe, okresowe, tymczasowe zaniechanie zgromadzeń, równe jest co najmniej panicznemu lękowi przed chociażby ewentualnością zarażeniem wirusem w tłumnym zgromadzeniu. Czy rzeczywiście Bóg oczekuje od nas aby siłę naszej wiary udowadniać lekceważąc zdrowy rozsądek? Artykuły i opinie takie jak powyżej w tekście Pani Redaktor nasuwają na myśl wiarę magiczną w której miejsce kultu, obrzęd, praktyka religijna a nawet sakrament sprowadzane są do poziomu talizmanu zapewniającego bezpieczeństwo, zdrowie a może i pomyślność. A już z pewnością opiekę sił wyższych idącą tak daleko, że zdrowy rozsądek warto, dla tak pojmowanej wiary odłożyć całkiem, nawet do lamusa. O tym jak niebezpieczny jest to rodzaj myślenia można się przekonać spoglądając w kierunku judaizmu świątynnego, lub w kierunku opustoszałych świątyń w Europie zachodniej. Gdybym miał w świetle tak sformułowanych rozważań określić mój stosunek do kościoła wyraziłbym to tak. Szukać Boga chcę w eklezji, znaleźć Boga chcę przede wszystkim w swoim sercu.
  • Mateuszr1989
    11.03.2020 10:58
    Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że nie Komunia jest zagrożeniem, ale sposób jej udzielania? Nie porównujmy tego ze zwykłym chlebem, skoro nie ma możliwości zapewnienia równie bezpiecznego rozdzielania Komunii. Czy naprawdę musimy być aż tak nieodpowiedzialni, po raz kolejny pokazując, że nie myślimy racjonalnie, tylko pod wpływem rozemocjonowanej religijności, która nie ma nic wspólnego z prawdziwą pobożnością?
    doceń 5
  • CSOG
    13.03.2020 11:22
    JAK W ŚWIETLE WYDARZEŃ DNI OSTATNICH WYGLĄDA TERAZ POGLĄD I ARTYKUŁ AUTORKI?
    Zmieniły się okoliczności? Zmieniły się poglądy? Po części może i tak. Z drugiej strony nic się nie zmieniło. Albo traktujemy naszą wiarę serio albo osłabiamy ją przez różnej postaci mitologizacje.
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji