Nowy numer 13/2020 Archiwum

Płacę i wymagam

Sędzia wykonał wyrok na sobie samym. Skreślił zapis dłużny. Zapłacił za wszystko. Nie muszę wstukiwać od bankomatu modlitwy i zatwierdzać zielonym.

„Jego krew leje się non stop i zasłania nasze grzechy” – z głośników płynął pastelowy głos Mai Sowińskiej prowadzącej uwielbienie. A ja myślałem o ostatnich słowach Skazańca. O krzyku τετελεσται (tetelestai), który oznacza nie tylko „wykonało się” ale i „zapłaciłem”. 

„Przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie” ‒ czytamy w Liście do Hebrajczyków. Raz na zawsze!
Rozciągnięty między ziemią a niebem Baranek „darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny” (Kol 2,14). Uregulował rachunek („zapłatą za grzech jest śmierć”). Zapłacił krwią. Za wszystko.

„Z wymyślonym przez nas Bogiem jest bardzo wygodnie żyć. Wystarczy się rozliczyć jak z fiskusem ‒ opowiadał mi jezuita o. Wojciech Ziółek ‒ Płacę i wymagam. Pościłem i mi się należy. Jaka praca, taka płaca. Traktujemy modlitwę jak kartę kredytową: wkładam i wypłacam. Wystarczy wstukać PIN: ko-ro-nka albo ró-ża-niec i gotowe. Troszkę wprawdzie trzeba pocierpieć, ale generalnie się opłaca. Nie musimy wpadać w ręce Boga żywego”.
Pamiętacie gdzie „cichy i pokornego serca” Mesjasz eksplodował i zachował się w sposób bardzo „nieoazowy”? Zbliżała się czas Paschy, pora zabijania baranków, a On – „Baranek, który gładzi grzechy świata” wszedł do świątyni i zastał w niej ludzi załatwiających z Bogiem pobożne interesy i zadających pytanie: „przepraszam, a ile to kosztuje?”. Prawdopodobnie nastoletni Jeszua zakasywał rękawy, by pomóc Józefowi w stolarni, choć Biblia nie wspomina o tym ani słowem. Jedynym wymienionym przez nią przedmiotem, który Mesjasz uczynił własnoręcznie był… bicz. 

Modlitwa jest opartą na zaufaniu relacją, a nie ubijaniem z Bogiem pobożnych interesów. Jest narzędziem, którym czerpiemy łaskę, a nie walutą, którą musimy za nią płacić.
 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji