Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Polityczna rewolucja

Partia Sinn Fein sensacyjnie zdobyła najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych w Irlandii, przełamując trwający od wieku duopol centrowych ugrupowań.

Wybory parlamentarne w Irlandii pokazały, że sukcesy w polityce zagranicznej nie przekładają się na sprawy wewnętrzne. W styczniu 2020 r. premier Leo Varadkar ogłosił przedterminowe wybory. Szanowany na arenie międzynarodowej za twarde negocjacje brexitowe z Wielką Brytanią i mogący się pochwalić najwyższym wzrostem ekonomicznym swojego kraju wśród wszystkich państw UE, liczył na pewne zwycięstwo. Irlandia dołączyła jednak do coraz większej na naszym kontynencie grupy krajów, których wyborcy zakwestionowali utrwalony przez dekady porządek parlamentarny. Dwa centrowe ugrupowania – Fianna Fail i Fine Gael – od stu lat na przemian sprawujące władzę, w ostatnich wyborach łącznie zdobyły najniższą w historii liczbę głosów (odpowiednio: 22,2 proc. i 20,9 proc.). Beneficjentem politycznego trzęsienia ziemi okazało się Sinn Fein, które uzyskało 24,5 proc. poparcia. Partia ta przeszła w ostatnich latach gruntowną przemianę. Niegdyś traktowana była jak polityczny parias z powodu związków z Irlandzką Armią Republikańską. Natomiast obecnie, szczególnie dla młodszych mieszkańców Zielonej Wyspy, stała się partią protestu, ponieważ jako jedyna otwarcie mówiła w kampanii o pogłębiających się nierównościach społecznych.

Premier się przeliczył

Premier Leo Varadkar pomylił się w swoich kalkulacjach, ogłaszając 14 stycznia przedterminowe wybory parlamentarne. Od 2016 r. stał na czele rządu mniejszościowego, jego partia Fine Gael (Ród Irlandczyków) była zależna od okazjonalnego wsparcia ze strony największego rywala – Fianna Fail (Żołnierze Losu). Szef rządu uznał, że sukces brexitowych negocjacji, po których nastąpił skok poparcia dla jego ugrupowania, może przynieść zwiększenie liczby mandatów w parlamencie. ­Varadkarowi udało się zapobiec potencjalnie destrukcyjnemu dla irlandzkiej gospodarki wyjściu Wielkiej Brytanii z UE bez umowy, ale jednocześnie wywalczył zachowanie korzystnych zasad ruchu granicznego z Irlandią Północną. Przy okazji stał się rozpoznawalny na całym świecie. Młody i energiczny polityk irlandzko-hinduskiego pochodzenia zaczął być stawiany w jednym szeregu ze światowymi gwiazdami liberalnej sceny politycznej – Emmanuelem Macronem i Justinem Trudeau.

Irlandczycy mieli jednak inne zdanie w kwestii brexitu. Po pierwsze, w negocjacjach z Londynem Varadkar miał wsparcie wszystkich irlandzkich partii, dlatego wyborcy uznali to za wspólny sukces całego kraju, a nie tylko szefa rządu. Po drugie, temat odejścia Wielkiej Brytanii z UE szybko przestał być ważny dla mieszkańców Zielonej Wyspy – w sondażu IPSOS ­brexit został uznany za ważny dla partyjnych preferencji tylko przez 1 proc. ankietowanych. W kampanii najważniejsze okazały się tzw. bread and butter issues (sprawy chleba i masła), czyli kwestie dotyczące życia codziennego. Uspokojony dobrymi wynikami gospodarczymi (6,8 proc. wzrostu PKB – najwięcej w UE) Varadkar wykazał się brakiem politycznego instynktu. Nie zauważył, że Fine Gael zaczęło być postrzegane przez Irlandczyków jako partia broniąca interesów wielkiego biznesu kosztem zwykłych obywateli. Premier chwalił się uelastycznieniem rynku pracy i niskim bezrobociem, tymczasem dla wyborców ważniejsze okazały się: upadek transportu publicznego, trudności w służbie zdrowia, a przede wszystkim kryzys w mieszkalnictwie. Wysokie czynsze i brak mieszkań spowodowały, że młodzi Irlandczycy coraz dłużej muszą mieszkać z rodzicami. Poważnym problemem stała się bezdomność. Według statystyk podanych przez „Irish Times” w zeszłym roku liczba bezdomnych w kraju przekroczyła 10 tys. osób (ponad jedna trzecia z nich to nieletni). To wzrost aż o 280 proc. w ciągu pięciu lat.

Nowe oblicze Sinn Fein

W przeciwieństwie do Leo Varadkara liderka Sinn Fein (My Sami) Mary Lou McDonald zaczynała kampanię w minorowych nastrojach. W maju 2019 r. jej partia osiągnęła słaby rezultat w odbywających się jednocześnie wyborach do europarlamentu (tylko jeden zdobyty mandat) i samorządów (utrata kilkudziesięciu mandatów). Okazało się jednak, że rozpoczęta w 2018 r. strategia odświeżania wizerunku ugrupowania przyniosła sukces.

Sinn Feinn to najstarsza z irlandzkich partii politycznych. Założona została w 1905 r. W latach 20. XX wieku wyodrębniły się z niej Fine Gael i Fianna Fail. W czasie zbrojnego konfliktu w Irlandii Północnej Sinn Fein odgrywała rolę politycznego skrzydła Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Oskarżana o związki z terroryzmem, głosząca konieczność zjednoczenia wyspy, przez dekady była izolowana na irlandzkiej scenie politycznej. Mimo odżegnywania się od przemocy i wkładu lidera Sinn Fein Gerry’ego Adamsa w zawarcie pokoju w Irlandii Północnej (tzw. porozumienie wielkopiątkowe z 1998 r.) odgrywała marginalną rolę. Dopiero w 1997 r. wprowadziła pierwszego posła do parlamentu w Dublinie.

W 2018 r. Adams po 35 latach ustąpił z funkcji przewodniczącego na rzecz Mary Lou McDonald – pierwszej posłanki Sinn Fein w europarlamencie. Zwiastowało to radykalną zmianę wizerunku partii. McDonald pochodzi z zamożnego przedmieścia Belfastu, nigdy nie miała związków z IRA, zawsze podkreśla, że żałuje ofiar po każdej ze stron konfliktu. Postulat zjednoczenia wyspy odszedł na dalszy plan na rzecz kwestii socjalnych. McDonald zapowiedziała wzrost wydatków publicznych, zamrożenie wysokości czynszów mieszkaniowych oraz „największy w historii kraju” program budownictwa mieszkaniowego. W rezultacie zdobyła najwięcej głosów właśnie wśród młodych, dla których konflikt w Irlandii Północnej to już zamierzchła przeszłość, a dziś problemem jest niski poziom usług publicznych.

Ważną rolę dla wyniku wyborów odegrała też powszechna wśród Irlandczyków niechęć do obecnej sceny politycznej. Sinn Fein jest jedynym dużym ugrupowaniem, które nigdy nie rządziło, i brzmi wiarygodnie, atakując partyjne elity. Poparcie dla Fianna Fail spadło po 2008 r., gdy za rządów tej formacji kraj dopadł głęboki kryzys gospodarczy. Z kolei Fine Gael, rządząca od 2011 r., oskarżana jest o zbyt długie trzymanie się polityki zaciskania pasa i obronę wielkiego biznesu.

Polityczne zagadki

Irlandię czeka teraz okres politycznej niestabilności. Sinn Fein zdobyło najwięcej głosów, ale nie mandatów. Na fali pesymistycznych nastrojów po słabych wynikach w 2019 r. w ostatnich wyborach partia wystawiła tylko 42 kandydatów. Łącznie zdobyli 37 mandatów. Fianna Fail o jeden więcej, a Fine Gael – 35. Tymczasem w 160-miejscowym irlandzkim parlamencie do rządzenia potrzeba 81 miejsc. Mary Lou McDonald podejmuje się obecnie trudnej misji skompletowania koalicji z Zielonymi (10 mandatów) i grupą drobnych partii oraz niezależnych posłów. Oferuje im „rotacyjne” stanowisko szefa rządu, czyli wymienianie się liderów koalicji na fotelu premiera. McDonald chce uniknąć „najgorszej możliwej opcji”, czyli wejścia w koalicję z którąś z dwóch dominujących partii. Leo Varadkar i jego Fine Gael kategorycznie odrzucają zresztą sojusz z Sinn Fein. Fianna Fail jest natomiast otwarta na rozmowy. Niezależnie od wyniku negocjacji w sprawie powołania rządu, które zapewne potrwają długo, zapowiada się, że nowa koalicja będzie krucha i wewnętrznie skłócona. Tymczasem nie zanosi się na wyłonienie nowego, stabilnego porządku politycznego.

Dojście do władzy Sinn Fein to także wyzwanie dla irlandzko-brytyjskich relacji. Po wyborczym zwycięstwie powrócono do odwiecznego postulatu partii – zjednoczenia wyspy. W tej kwestii McDonald prezentuje twarde stanowisko. W 2019 r. na paradzie św. Patryka w Nowym Jorku maszerowała, niosąc transparent z napisem: „Anglio, wynocha z Irlandii”. Sinn Fein zamierza w ciągu pięciu lat rozpisać referendum na temat poparcia dla zjednoczenia. Londyn nie odniósł się oficjalnie do tej sprawy, jednak północnoirlandzcy unioniści dyplomatycznie ostrzegli, że relacje z Dublinem mogą stać się „mniej transparentne”. Tymczasem w tym roku irlandzkie władze czeka kolejna trudna seria negocjacji z Borisem Johnsonem na temat szczegółów nowych relacji gospodarczych na linii UE–Wielka Brytania.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama