Nowy Numer 38/2020 Archiwum

W mieście koronawirusa

Wuhan to jeden z największych ośrodków gospodarczych współczesnych Chin, a historia miast, z których powstał, sięga starożytności.

Wuhan – ta nazwa nagle wdarła się do medialnych nagłówków na całym świecie. Wymawiamy ją z lękiem, niekiedy nawet z przerażeniem, bo pojawia się zwykle w towarzystwie innego budzącego strach słowa: „koronawirus”. Kto z nas jednak potrafi zlokalizować Wuhan na mapie Chin? Kto skojarzy jego nazwę z czymś innym niż tylko śmiertelnym zagrożeniem z ostatnich tygodni? Oto garść informacji o tym tajemniczym mieście.

Trzy miasta w jednym

Według geograficznych opisów Wuhan leży w środkowych Chinach, ale bynajmniej nie oznacza to, że znajduje się w centrum tego wielkiego kraju. Na mapie Państwa Środka Wuhan okazuje się wysunięty mocno na wschód, w stronę Szanghaju, od którego dzieli go „zaledwie” 825 kilometrów. Jest stolicą prowincji Hubei, znanej m.in. z największej na świecie zapory – Tamy Trzech Przełomów, wzniesionej na rzece Jangcy, oraz metasekwoi chińskiej – gatunku drzewa niewystępującego w żadnym innym kraju i należącego do tzw. żywych skamieniałości.

Pod względem liczby mieszkańców Wuhan pozostaje dopiero szóstym miastem w Chinach, a mimo to jest aż sześć razy większy od Warszawy. Mieszka w nim 11 mln osób. Jest organizmem stosunkowo młodym, bo powstał w 1949 r. z połączenia trzech sąsiadujących ze sobą miast: Hankou, Hanyang i Wuchang. Najstarsze z nich – Wuchang, położone na prawym brzegu rzeki Jangcy, pełniło nawet przez pewien czas funkcję stolicy państwa Wu. Było to w Epoce Trzech Królestw (220–280), kiedy Cesarstwo Chińskie rozpadło się na trzy oddzielne państwa. To właśnie w tym czasie powstał jeden z najważniejszych symboli miasta – Huanghelou, czyli Wieża Żółtego Żurawia, zbudowana w 223 r. na polecenie Sun Quana, założyciela Wschodniego Królestwa Wu. Drewniany budynek, wzniesiony na wzgórzu Sheshan, w pobliżu rzeki Jangcy, pełnił początkowo funkcję wieży strażniczej. Po kilku wiekach przestał jednak odgrywać rolę militarną i stał się atrakcją turystyczną oraz źródłem inspiracji dla pisarzy. Wielokrotnie niszczony, odnawiany i przebudowywany, spłonął w 1884 r. Odbudowano go dopiero niedawno – w 1985 r., rekonstruując budynek na podstawie zdjęć z okresu dynastii Qing. Obecnie ma 51 metrów wysokości i pięć kondygnacji. Z daleka rzucają się w oczy jego żółte dachówki, których jest ponad 100 tys., a także czerwone filary podtrzymujące stropy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama