Nowy numer 48/2020 Archiwum

Zrelaksowana i promienna

Co zrobić, kiedy mimo używanych kremów i kosmetyków nasza twarz wygląda na zmęczoną? Jest kilka sposobów, które możesz zastosować niezależnie od tego, ile masz lat.

Zmęczoną, napiętą twarz ogląda w lustrze niejedna z nas. Stres, zanieczyszczone powietrze, nieodpowiednia dieta i upływający czas to główne przyczyny coraz głębszych zmarszczek mimicznych czy poszarzałej i nieprzyjemnie napiętej skóry. Do tego można dodać nieprawidłową dietę, która niejednokrotnie ma spory wpływ nie tylko na naszą wagę, ale i kondycję skóry. Przebarwienia, wypryski, blizny czy opuchlizna bywają uciążliwe i niestety zdarza się, że nawet najdroższe kosmetyki polecanych firm nie są w stanie ich zlikwidować.

Dieta i ruch

To dwa czynniki, które mają wpływ nie tylko na nasze samopoczucie i zdrowie, ale też na wygląd. Warto więc poświęcić im kilka minut dziennie. Zróżnicowana dieta, bogata w warzywa i wszystkie inne niezbędne składniki, to już połowa sukcesu. Kiedy wyeliminujemy z naszego jadłospisu popularne fast foody, słone przekąski typu chipsy, kolorowe napoje, alkohol i słodycze, zmiana będzie zauważalna już po kilkunastu dniach. Porzucenie palenia i więcej ruchu na powietrzu spowodują, że skóra twarzy nabierze zdrowego koloru. I nie musi to być od razu intensywny wysiłek. Wystarczy codzienny spacer. Do tego nie można zapominać o odpowiedniej ilości wypijanej codziennie wody lub innych płynów w postaci herbat czy naparów ziołowych, świeżo wyciskanych soków owocowych i warzywnych lub koktajli. Poza płynem dostarczą one wiele cennych witamin, składników mineralnych i innych substancji korzystnych dla naszego organizmu. Nie bez znaczenia jest też odpowiednia ilość snu (ok. 8 godzin dla osoby dorosłej).

Masaż

Wraz z falą receptur na azjatyckie kosmetyki z Korei, Japonii czy Chin przyszła też moda na masaże poprawiające wygląd twarzy. Jednym z nich jest coraz bardziej popularny w gabinetach kosmetycznych i salonach odnowy biologicznej masaż kobido lub zbliżony do niego masaż japoński. Oba polegają na masowaniu twarzy, szyi i dekoltu w bardzo zróżnicowany sposób. Od wolnych, relaksujących ruchów po bardzo dynamiczne. Jest to ciekawa forma, bo działa nie tylko na powierzchnię skóry, ale też na jej głębsze warstwy i mięśnie twarzy. Dzięki zabiegowi zmniejsza się przede wszystkim napięcie mięśni, co niweluje w znacznym stopniu zmarszczki mimiczne, a skóra jest ożywiona i lepiej się regeneruje. Efekty porównywalne z inwazyjnym liftingiem są widoczne już po pierwszej wizycie.

Masaż twarzy można też wykonywać samodzielnie w domu. Nie jest to trudne. Odpowiednio dobrany olejek do twarzy (np. konopny, jojoba lub ze słodkich migdałów) i kilka ruchów dłońmi sprawi, że twarz będzie bardziej rozluźniona i zrelaksowana. Jest sporo różnych propozycji takiego domowego masażu, które dostępne są w internecie. Poza tym coraz częściej znaleźć można warsztaty, podczas których nauczymy się, jak prawidłowo wykonać masaż.

Gimnastyka

Skoro ćwiczyć można brzuszki, muskuły i inne mięśnie, dlaczego tego samego nie zrobić z twarzą? Brzmi dziwnie, a w sumie nie powinno, bo pod skórą twarzy znajduje się sporo mięśni odpowiadających za mimikę i nie tylko. Jedne są większe, inne mniejsze i bardziej płaskie, ale wszystkie mają wpływ na nasz wygląd i funkcjonowanie ciała. Z biegiem czasu wiotczeją, a pod wpływem stresującego stylu życia może dochodzić do ich przykurczów czy zniekształceń. Na szczęście gimnastykę można rozpocząć w każdym wieku. Systematyczność i urozmaicone ćwiczenia potrafią zaskoczyć efektem.

Mięśnie twarzy (i głowy) można podzielić na trzy grupy. Pierwsza odpowiedzialna za naszą mimikę – to mięśnie wyrazowe, zwane też mimicznymi. Dzięki ich pracy twarz może wyrażać smutek, gniew, radość, zdziwienie czy zaskoczenie i inne stany emocjonalne. Wszystkie, z wyjątkiem mięśnia policzkowego, są raczej cienkie i płaskie. Kolejną grupą są mięśnie żwaczowe, odpowiedzialne za ruch szczęki. Trzecia to mięśnie odpowiadające za prawidłowe funkcjonowanie narządów słuchu i wzroku oraz początkowego odcinka przewodu pokarmowego (między innymi języka). Wszystkie z wymienionych grup pracują codziennie i podlegają w zależności od poziomu stresu, nawyków i stanu zdrowia rozmaitym przeciążeniom czy przykurczom. Czasem z powodu silnego, długotrwałego stresu można odczuwać napięcia w okolicy szczęki czy ust. Nieprawidłowa postawa ciała w czasie pracy, przed ekranem komputera czy przy maszynach wymagających skupienia i precyzji wykonywania określonych czynności, wzmaga napięcia m.in. w odcinku szyjnym kręgosłupa i barków. Innym razem ból odczuwany jest także wokół oczu i w okolicy czoła. Dlatego systematyczne krótkie ćwiczenia potrafią wpłynąć na nasz wygląd oraz samopoczucie. Można je znaleźć w internecie, ale dostępnych jest też parę książek poświęconych tego typu treningowi. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby opracować swój własny zestaw ćwiczeń. Dzięki nim możliwa jest ogólna poprawa wyglądu lub pozbycie się konkretnego defektu. Dobrym przykładem są ćwiczenia redukujące drugi podbródek czy obwisłe policzki.

Po kilkunastu dniach twarz jest zrelaksowana i pozbawiona napięć. Zmarszczki wokół ust, oczu, na czole i szyi są mniej widoczne. Znikają opuchlizna, bruzdy i zgrubienia, poprawia się owal twarzy. Wystarczy 10 minut ćwiczeń dziennie. To naprawdę niewiele.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także