Nowy numer 08/2020 Archiwum

Zażywać czy nie?

Łatwo dostępne, bez recepty, najczęściej przyjmowane według własnego uznania, bez konsultacji z lekarzem. O czym warto pamiętać, sięgając po suplementy diety?

W roku 2017 ponad 70 proc. Polaków przyznawało, że regularnie stosuje suplementy diety (sondaż Agencji Badań Rynku i Opinii SW Re- search). Wielu z nas traktuje je jako niezbędny element uzupełniania codziennych posiłków. Tymczasem ich stosowanie powinno być kontrolowane, zarówno jeśli chodzi o rodzaj oraz skład, jak i dawkowanie. Często mylone z lekarstwami, niewłaściwie dobrane mogą wchodzić z nimi w interakcje, wywołując niepożądane efekty uboczne. Dlatego zamiast czerpać wiedzę ze spotów reklamowych, lepiej poradzić się lekarza, kiedy, przy jakich niedoborach, w jakich dawkach i jak długo powinniśmy suplementować niektóre substancje, których brakuje w naszym organizmie.

Nie zapomnij, że…

Nawet najlepiej dobrane i cieszące się najlepszą opinią suplementy nie zastąpią dobrze zbilansowanej diety. To ona powinna być w centrum uwagi, jeśli chodzi o pełnowartościowe przyswajanie potrzebnych składników. Przy tym należy pamiętać, że pomimo ogólnych założeń dobrego odżywiania się każdy ma inne potrzeby. Dotyczy to wieku, przebytych lub aktualnych chorób, rodzaju wykonywanej pracy i codziennego wysiłku fizycznego. Inne zapotrzebowanie mają dzieci, kobiety w ciąży, osoby ciężko pracujące fizycznie, sportowcy czy osoby starsze. Jeśli organizm wykazuje braki np. jakiejś witaminy czy danego mikroelementu, to lekarz powinien zalecić suplementowanie diety konkretnym preparatem.

Kolejnym ważnym elementem jest świadomość, że suplementy są kategorią żywności i nie należy ich mylić z lekarstwami. Choć pod wieloma względami przypominają lekarstwa (forma pastylek, pigułek, syropów, kropel itd.), nie mają właściwości terapeutycznych, leczących. Ogólnodostępne, zarówno w aptekach, jak i w supermarketach, mogą stać się codziennym uzupełnieniem niepełnowartościowych posiłków. Myśląc o suplementacji, warto pamiętać też o tym, że preparaty witaminowe i mineralne nie są tak samo przyswajane przez organizm jak związki znajdujące się naturalnie w pożywieniu. Dla przykładu – witamina C z tabletki jest przyswajalna tylko w kilku, kilkunastu procentach. Natomiast tę samą witaminę znajdującą się w jabłku nasz organizm przyswaja w około 90 procentach.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji