Nowy numer 08/2020 Archiwum

Ofiarowała za matkę swoje życie

Błogosławiona Laura Vicuña zmarła mając trzynaście lat. Jest patronką rozbitych małżeństw i skłóconych rodzin.

Laura urodziła się 5 kwietnia 1891 roku. Jej rodzicami byli żołnierz Jose Domingo i krawcowa Mercedes Pino. W trakcie rewolucji w sierpniu 1891 roku Jose stanął po stronie prezydenta Jose Balmaceda. Niestety prezydent przegrał, a wojsko zostało rozgromione. Jose z rodziną schronił się w Temuco. Tu na świat przyszła siostra Laury Amanda. W 1897 roku Domingo zmarł, a Mercedes musiała ostatecznie wyemigrować z córkami do Argentyny, bo nie mogła znaleźć pracy. Także zatrzymanie się po argentyńskiej stronie w Las Lajas nie przyniosło rozwiązania. Tam poznała Manuela Mora (człowieka gwałtownego i brutalnego), zgodziła się z nim zamieszkać (bez ślubu), by zapewnić córkom dom. Dziewczynki po raz pierwszy mogły najeść się do syta. Ale matka musiała znosić upokorzenia i złe traktowanie. 

20 km od ich posiadłości w Junin de los Andes siostry salezjanki otworzyły szkołę misyjną dla dziewcząt. 21 stycznia 1900 roku pani Pino poprosiła siostry o przyjęcie córek do szkoły. Laura bardzo dobrze czuła się w szkole. Wychowawczynią była siostra Rosa Azocar. Ona też napisała:

"Zawsze i wszędzie byłam z wychowankami. Towarzyszyłam im w szkole, na boisku, w jadalni, w kaplicy, w sypialni, na przechadzce. Bawiła się z nimi, uczyłam je modlić się. Po południu zawsze była praca i modlitwa". 

Laura zaprzyjaźniła się z Marcedes Verą, obie planowały zostać w przyszłości salezjankami. 

Gdy matka przyjeżdżała w odwiedziny, Laura czekała niecierpliwie na wieści dotyczących ślubu z Manuelem Morą, ale nigdy takiej informacji nie usłyszała. Siostra Rosa wspominała, że gdy opowiadała na lekcji religii o sakramencie małżeństwa i zwróciła uwagę, że ludzie, którzy żyją bez sakramentu popełniają grzech ciężki, Laura prawie zemdlała.

Gdy wróciła do domu, dziewczynka mogła się modlić tylko wtedy gdy nie widział tego Mora. W wieku 10 lat przystąpiła do Pierwszej Spowiedzi i Komunii świętej. Na uroczystości 2 czerwca 1902 pojawiła się jej mama, ale nie przystąpiła do sakramentów. Laura w dniach bezpośredniego przygotowania do przyjęcia sakramentów zapisała w notesie:

"Po pierwsze: O mój Boże, chcę Cię kochać przez całe życie; dlatego oddaję Ci duszę, serce i całą siebie.
Po drugie: Wolę raczej umrzeć niż obrazić Cię grzechem: dlatego chcę wyrzec się wszystkiego, co mogłoby mnie od Ciebie oddalić.
Po trzecie: Postanowiłam, na ile mnie stać, zrobić wszystko, abyś był znany i kochany; postanawiam też wynagradzać obrazę, jaka Cię spotyka każdego dnia od ludzi, zwłaszcza od osób z mojej rodziny. Boże mój, daj mi życie naznaczone miłością, umartwieniem, ofiarą". 

8 grudnia 1902 roku została przyjęta do grona "Córek Maryi". Gdy 2 stycznia rozpoczęły się wakacje, dziewczynki wróciły do domu, ale był to trudny czas dla Laury. Manuel Mora zaczął pożądać jedenastoletniej dziewczynki. Wyszła jednak z tego cało. Mora oświadczył, że nie będzie łożyć na szkołę. Siostry salezjanki zaproponowały, że Laura będzie mogła u nich pozostać za darmo przez 5 lat, pomagając siostrom. Wtedy w wieku 16 lat mogłaby wstąpić do nowicjatu. Dziewczynka dojrzała w międzyczasie. Umartwiała się, wszystko w intencji matki. Jej spowiednik ks. Crestanello stwierdził, że sytuacja matki bardzo leżała Laurze na sercu. Pewnego dnia pojęła śmiałą decyzję: ofiaruje za matkę swoje życie. "Przyjmie dobrowolnie śmierć za zbawienie matki". Poprosiła o zgodę spowiednika, ten długo się wahał.

W 1903 roku Laura zaczyna chorować, a w 1904 stan się pogarsza. Mieszka wtedy z matką u pani Felicindy Lagos. Przyjeżdża do nich Mora, Laura kategorycznie sprzeciwia się pozostaniu z nim pod jednym dachem. Wychodzi z domu i udaje się w kierunku sióstr. Mora ją dopędza na koniu, rzuca na ziemię i bije do krwi. Gdyby nie interwencja pani Lagos, byłby ją zabił. 

Przez kilka dni dziewczynka walczy o życie. 22 stycznia 1904 roku przyniesiono jej wiatyk. Wtedy zdradza mamie swój sekret.

"Od dawna ofiarowałam moje życie za ciebie... Przyrzekasz mi?".

Mercedes jest zdumiona, w końcu przytula córkę i jej przysięga. Laura umiera o godz. 18.00 tego samego dnia. Następnego dnia Mercedes spowiada się i przy trumnie córki przystępuje do Komunii. 

5 września 1988 roku Jan Paweł II ogłosił Laurę błogosławioną. 


Tekst na podstawie:
Ks. S. Szmidt SDB, Święci, błogosławieni, słudzy boży rodziny salezjańskiej, Wydawnictwo Salezjańskie

« 1 »

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL