Nowy numer 3/2021 Archiwum

Sojusz utracony

Iran mógłby być największym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie. Dlaczego jest dokładnie odwrotnie?

Iran dla Ameryki

Tymczasem lata rządów ajatollahów nie tylko nie zrobiły z Irańczyków największych wrogów Ameryki, ale wręcz doprowadziły do wzrostu jej popularności, zwłaszcza wśród młodych, niepamiętających przecież islamskiej rewolucji. A że blisko 80 proc. Irańczyków nie ma jeszcze 30 lat (co jest ewenementem na skalę światową), wnioski nasuwają się same. I nie dajmy się zwieść znanym obrazkom z przekazów medialnych, gdy rozwścieczony tłum pali amerykańską flagę i krzyczy: „Śmierć Ameryce!”. Po pierwsze, to jest jednak mniejszość, po drugie, gdy 11 września 2001 r. w stolicach większości krajów arabskich tłumy tańczyły z radości z powodu zamachów na World Trade Center, w Teheranie tysiące Irańczyków paliło świece w geście solidarności z Amerykanami. Zupełnym jednak zaskoczeniem, także dla Amerykanów, były wyniki sondażu, jaki przeprowadzono w 2002 r. na zlecenie Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego irańskiego parlamentu: z badań wynikło, że 74 proc. Irańczyków opowiada się za wznowieniem stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, a 46 proc. uważa, że polityka USA wobec Iranu była „w pewnym stopniu poprawna” (podaję za Patrickiem Clawsonem, byłym dyrektorem Washington Institute for the Near East Policy, z jego artykułu opublikowanego przez tę instytucję). Autorzy wspomnianych badań… zostali skazani na karę 8 lat więzienia za „publikowanie nienaukowych badań”. Irański reżim zamknął w ten sposób usta badaczom, których sam wynajął do przeprowadzenia ankiety. „Głównym powodem proamerykańskich nastrojów w Iranie jest dzisiaj to, że Stany Zjednoczone są zagorzałym przeciwnikiem znienawidzonego reżimu duchownych”, komentuje wyniki Patrick Clawson. Jakby na potwierdzenie tych „nienaukowych” badań rok później jedna z irańskich gazet opublikowała wyniki ankiety, w której pytano respondentów: „Jakie są aktualne potrzeby narodu irańskiego?”. Tylko 13 proc. wskazało odpowiedź: „Rozwiązanie problemów związanych z utrzymaniem się ludzi i kontynuacja obecnej polityki”. Kolejnych 16 i 26 proc. mówiło – odpowiednio – o „politycznych reformach” i „fundamentalnych zmianach”. Natomiast aż 45 proc. wybrało odpowiedź: „Zmiana w systemie politycznym, nawet przy zagranicznej interwencji”. Patrick Clawson komentuje: „Nie jest przesadą stwierdzenie, że Ameryka wygrała bitwę o serca i umysły narodu irańskiego, a twardogłowi duchowni przegrali”.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także