Nowy numer 22/2020 Archiwum

Cena przepychu

Do piękna potrzeba ludzkiej perspektywy, a tej budowniczym molochów na pustyni zdecydowanie brak. Dziesięć lat temu w Dubaju otwarto Burdż Chalifa.

Nowe niewolnictwo

Mówiąc o wielkich budowach na Bliskim Wschodzie, trzeba też pamiętać, że ich ceną jest często… życie robotników, z którymi nikt się nie liczy. W krajach Zatoki Perskiej obowiązuje bowiem system kafala (co po arabsku oznacza mniej więcej tyle co sponsoring), który daje pracodawcy niemal nieograniczoną władzę nad pracownikiem. Po przylocie do kraju wielu z nich zabierane są paszporty. Robotnicy z Indii, Pakistanu czy – zwłaszcza – Bangladeszu, chcący poprawić byt swoich rodzin w macierzystym kraju, żyją w warunkach urągających ludzkiej godności. Mieszkają w obozach, których zwykle nie opuszczają, nieraz po dziesięciu w jednym pokoju. W lecie pracują w 50-stopniowym upale, po kilkanaście godzin przez sześć dni w tygodniu, bez odpowiedniej ilości wody. Nie mają prawa do strajku, a za niesubordynację karani są więzieniem. Nie bez powodu mówi się w tym kontekście o niewolnictwie XXI wieku. Jak podaje James Montague w książce „Klub miliarderów”, w samym tylko roku 2004 ambasady wspomnianych trzech państw wysłały do swoich krajów w sumie 880 ciał zmarłych w Dubaju robotników budowlanych. Natomiast emirat oficjalnie zanotował tylko 34 zgony na budowach. W 2006 roku władze Emiratów obiecały jednak zająć się problemem psującym reputację kraju, a władca Dubaju szejk Muhammad nakazał ministrowi pracy wdrożenie szeregu reform, opartych m.in. na raporcie organizacji Human Rights Watch.

Burdż Chalifa budowano w latach 2004–2009, a więc większa część prac przypadła – teoretycznie – już na okres po wdrożeniu reform. Wiadomo jednak o przynajmniej kilku przypadkach śmierci, do których doszło podczas budowy. Robotnicy skarżyli się też na niskie płace i złe warunki pracy. Prasa podawała, że zarobek doświadczonego cieśli wynosił 7,60 dolara dziennie, a pracownik niewykwalifikowany zarabiał 4 dolary. Niektórzy pracodawcy zatrzymywali też paszporty swoich pracowników, a pensje wypłacali z opóźnieniem. Z tego właśnie powodu w 2006 r. wybuchły w Dubaju zamieszki. Robotnicy zniszczyli samochody i biura w pobliżu budowy, a następnie przyłączyli się do strajku pracowników dubajskiego lotniska. Po negocjacjach wrócili jednak do pracy.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Szymon Babuchowski

Kierownik działu „Kultura”

Doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Przez cztery lata pracował jako nauczyciel języka polskiego, w „Gościu” jest od 2004 roku. Poeta, autor pięciu tomów wierszy. Dwa ostatnie były nominowane do Orfeusza – Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego, a „Jak daleko” został dodatkowo uhonorowany Orfeuszem Czytelników. Laureat Nagrody Fundacji im. ks. Janusza St. Pasierba, stypendysta Fundacji Grazella im. Anny Siemieńskiej. Tłumaczony na język hiszpański, francuski, serbski, chorwacki, czarnogórski, czeski i słoweński. W latach 2008-2016 prowadził dział poetycki w magazynie „44/ Czterdzieści i Cztery”. Wraz z zespołem Dobre Ludzie nagrał płyty: Łagodne przejście (2015) i Dalej (2019). Jest też pomysłodawcą i współautorem zbioru reportaży z Ameryki Południowej „Kościół na końcu świata” oraz autorem wywiadu rzeki z Natalią Niemen „Niebo będzie później”. Jego wiersze i teksty śpiewają m.in. Natalia Niemen i Stanisław Soyka.

Kontakt:
szymon.babuchowski@gosc.pl
Więcej artykułów Szymona Babuchowskiego

 

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji