Nowy numer 22/2020 Archiwum

Cena przepychu

Do piękna potrzeba ludzkiej perspektywy, a tej budowniczym molochów na pustyni zdecydowanie brak. Dziesięć lat temu w Dubaju otwarto Burdż Chalifa.

Ropa zmieniła wszystko. Choć trzeba tu podkreślić, że to emirat Abu Zabi posiada 95 proc. krajowych rezerw czarnego złota, a świetnie wypromowany na świecie Dubaj w dużej mierze żyje na kredyt. Z tego też powodu nad rozrywkowym miastem zawisła w pewnym momencie groźba bankructwa – tak duża, że zwróciło się ono o pomoc do stolicy. Otrzymało ją, ale w zamian szejk Muhammad bin Raszid al-Maktoum musiał zgodzić się na zmianę nazwy prestiżowego projektu budowlanego. Zamiast Burdż Dubaj powstał więc Burdż Chalifa (Wieża Chalify) – na cześć prezydenta ZEA – Chalify bin Zayeda al-Nahyana.

Niepraktyczny gigant

Otwarty dziesięć lat temu Burdż Chalifa ma 828 m wysokości, czyli prawie cztery razy tyle co warszawski Pałac Kultury i Nauki. Budynek liczy aż 206 kondygnacji, w tym 163 piętra użytkowe. Te najniższe zajmuje hotel Armani. Na piętrach od 19. do 108. znajduje się 900 prywatnych mieszkań, a jeszcze wyżej – biura i prywatne apartamenty. Z wieżowcem sąsiaduje wspomniane centrum Dubai Mall, mieszczące ok. 1200 sklepów, w tym olbrzymi targ złota z 220 punktami sprzedaży. W galerii znajdują się też lodowisko o rozmiarach olimpijskich oraz gigantyczne, sięgające trzeciej kondygnacji akwarium o pojemności 10 milionów litrów. W podwodnym zoo żyje ponad 33 tys. zwierząt, m.in. największa na świecie ławica rekinów piaskowych.

Burdż Chalifa kosztował 1,5 miliarda dolarów, a praktyczny wymiar tej inwestycji wydaje się wysoce dyskusyjny, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wiele problemów technicznych związanych z jego budową. Fundamenty mają głębokość 57 metrów, a konstrukcja najwyższych pięter wykonana jest tylko ze stali, bo powyżej 660 metrów nie udało się wpompować betonu. Budynek ma aż 57 wind, ale żadna z nich nie kursuje z samego dołu na samą górę, bo przy tej wysokości stalowa lina urwałaby się pod własnym ciężarem. Z kolei na najwyższych piętrach mogą znajdować się wyłącznie magazyny, bo czubek wieży odchyla się od pionu przy silniejszym wietrze nawet o 2 metry. Konstrukcja celowo jest nieco elastyczna i poddaje się siłom wiatru, gdyż zbyt sztywna byłaby bardziej narażona na zniszczenie. By zredukować napór wiatrów od Zatoki Perskiej, podczas budowy dokonano też niespotykanej operacji: obrócono budynek o 120 stopni w stosunku do pierwotnego położenia. Kolejnym wyzwaniem było odprowadzanie ponad 60 mln litrów wody powstającej w urządzeniach klimatyzacyjnych. Służy ona do podlewania zieleni i zasila tańczące fontanny na sztucznym jeziorze, rozpostartym u stóp drapacza chmur. Imponujące czy może jednak przerażające? Jim Krane, autor książki „Złote miasto: Dubaj i marzenie o kapitalizmie”, uważa, że budowa tak wysokiego wieżowca to naprawdę zły pomysł: – Zużywa tyle elektryczności co całe miasto. Za każdym razem, gdy ktoś użyje spłuczki w toalecie, muszą pompować wodę pół mili w górę – stwierdził w wywiadzie dla CNN.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Szymon Babuchowski

Kierownik działu „Kultura”

Doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Przez cztery lata pracował jako nauczyciel języka polskiego, w „Gościu” jest od 2004 roku. Poeta, autor pięciu tomów wierszy. Dwa ostatnie były nominowane do Orfeusza – Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego, a „Jak daleko” został dodatkowo uhonorowany Orfeuszem Czytelników. Laureat Nagrody Fundacji im. ks. Janusza St. Pasierba, stypendysta Fundacji Grazella im. Anny Siemieńskiej. Tłumaczony na język hiszpański, francuski, serbski, chorwacki, czarnogórski, czeski i słoweński. W latach 2008-2016 prowadził dział poetycki w magazynie „44/ Czterdzieści i Cztery”. Wraz z zespołem Dobre Ludzie nagrał płyty: Łagodne przejście (2015) i Dalej (2019). Jest też pomysłodawcą i współautorem zbioru reportaży z Ameryki Południowej „Kościół na końcu świata” oraz autorem wywiadu rzeki z Natalią Niemen „Niebo będzie później”. Jego wiersze i teksty śpiewają m.in. Natalia Niemen i Stanisław Soyka.

Kontakt:
szymon.babuchowski@gosc.pl
Więcej artykułów Szymona Babuchowskiego

 

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji