Nowy numer 43/2020 Archiwum

600 litrów wina

Boga nie zadowala minimum. Na styk. To Mu nie wystarczy.

Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win

Porusza mnie to Słowo. Nie tylko dlatego, że bardzo lubię wino. A Bóg daje obietnicę uczty z wybornych win. Ba, prorok Izajasz podkreśla, że "z najwyborniejszych win"! Dlaczego? Po co to wzmocnienie przedrostkiem "naj"? Czy nie wystarczyłoby po prostu wino?

A gdy polecił tłumowi usiąść na ziemi, wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów

Po co tyle koszów ułomków? Nie wystarczyło nakarmić ludzi do syta? Na styk? Tyle tylko, żeby im w brzuchach nie burczało.

Taki jest nasz Bóg. On ma gest. Królewski. Zawsze daje więcej, niż prosimy czy oczekujemy. Nie zadowala się jedynie przemianą wody w wino. Żeby zaoszczędzić wstydu panu młodemu. On napełnia sześć wielkich stągwi, z których każda mogła pomieścić nawet 100 litrów. Jezus dał gościom weselnym aż 600 litrów najlepszego wina, jakie do tej pory pili!

Bogu nie wystarczy, że nakarmi syna marnotrawnego, pozwoli mu się wykąpać. On ubiera go w najdroższe szaty, wyprawia wielką ucztę, podaje utuczone cielę. Jego hojność jest bez umiaru. I nie ma to nic wspólnego z tym czy na to zasługujemy. Młodszy syn z przypowieści niczym, poza decyzją powrotu do Ojca, nie zasłużył sobie na tak królewskie traktowanie.

Boga nie zadowala minimum. Nie daje na styk. Nie wystarczy Mu, że w Nim mamy wszystko, że mamy całe życie. On chce, żebyśmy to życie mieli w nadmiarze. W obfitości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Aleksandra Pietryga

Redaktorka Gosc.pl

Absolwentka studiów teologicznych na Uniwersytecie Opolskim i podyplomowych studiów dziennikarskich w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. J. Tischnera w Krakowie. Pracowała w szkolnictwie, a także instytucjach zajmujących się problemami rodzin. Od studiów publikowała w prasie lokalnej Górnego Śląska i Śląska Opolskiego, a także w mediach katolickich. Była zawodowo związana z portalami internetowymi: Opoka.fm i Opoka.tv. Współautorka (razem z ks. Markiem Dziewieckim) audiobooka "Uzależnienia. Jak je pokonać? Jak się przed nimi chronić?". W "Gościu" od 2010 roku. Interesuje się psychologią i teologią duchowości. Uwielbia czytać książki, jeździć na rowerze i gotować. Jej obszar specjalizacji to rodzina i wiara.

Kontakt:
aleksandra.pietryga@gosc.pl

Zobacz także

  • CSOG
    15.12.2019 15:11
    Ładne :)
    doceń 0
  • Dremor_
    16.12.2019 01:40
    Dremor_
    Dla ścisłości, nie 600 litrów, tylko 472 z kawałkiem, lub 709 litrów. Stągwie miały pojemność "dwóch lub trzech miar". "Miara" wynosiła 39,39 litra.

    Sama opowieść ewangeliczna miała symbolizować co innego, że oczyszczenie odbywa się już nie przez wodę, jak w Starym Przymierzu, lecz przez wino, które stało się znakiem Nowego Przymierza. Nawet autor Ewangelii zaznaczył, że wypić takie wino można tylko nieświadomie, jak to zrobił starosta weselny. Zaznaczono w tekście, że starosta nie wiedział skąd słudzy zaczerpnęli wino. Gdyby wiedział, to by go nie tknął. Żaden Żyd nie wypiłby wina z naczynia, które służyło do obmywania trędowatych, kobiet po menstruacji, zmywania krwi po porodzie, czy mycia intymnych części ciała. Nie zrobiłby tego z poszanowania Prawa, o względach higienicznych nie wspominając.
    doceń 2
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji