Nowy numer 23/2020 Archiwum

Stale Mu dziękuję

O sile delikatności i wdzięczności oraz o tym, czy „borejkopodobni” przetrwają czasy przyrośniętych do dłoni smartfonów, opowiada Małgorzata Musierowicz.

W jednej z Pani książek Mamert podpowiada Kłamczusze: „Jedynym ratunkiem dla ciebie jest mieć swoje własne wewnętrzne światło”. Jak reaguje Małgorzata Musierowicz, gdy na wołanie do nieba odpowiada cisza, pustka, a w ciemności nie widać nawet najmniejszego światełka?

Odpowiedzi udzielił Mamert. Tak, trzeba mieć własne, wewnętrzne światło. Plus busola. I jeszcze paliwo. Muszę tu zdradzić, że odczuwam pewną nieśmiałość wobec Stwórcy Wszechświata, Nieskończonego i Przedwiecznego. W związku z tym na ogół nie wołam do nieba o pomoc. Po prostu nie śmiem się narzucać ze swoimi malutkimi problemikami (a one są z tej Wielkiej Perspektywy malutkie, nawet jeśli mnie wydają się ogromne), skoro i tak już tyle od Niego dostałam. Z tym, co mi dano, w co mnie wyposażono, czym dysponuję, powinnam przecież radzić sobie o własnych siłach, a także z pomocą moich bliźnich, w świecie, który również i dla mnie stworzono, prawda? Tak to przecież najwyraźniej zostało zaplanowane. Natomiast, nie śmiejąc wołać i żądać, stale Mu dziękuję. Jest tyle powodów do wdzięczności! I naprawdę stale, codziennie na nowo, coś mnie zachwyca. I wtedy znów dziękuję.

„Dlaczego ludzie lgną do książek Małgorzaty Musierowicz? Pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl? Ciepło. Ciepło i ogromny szacunek dla człowieka” opowiadał mi o. Paweł Kozacki. To cecha wyniesiona z domu?

Tak, wyniosłam to z domu. Ale to zasługa domu, nie moja. Mieliśmy wspaniałą Matkę, mój brat Stanisław i ja. Chociaż wychowywała nas sama (ojciec opuścił rodzinę, kiedy byliśmy w szkole podstawowej), potrafiła stworzyć dom dobry, ciepły i pełny. Sama pochodziła z zacnej, pracowitej rodziny wielkopolskiej, była najmłodszym z pięciorga dzieci wiejskiego kowala. Mieliśmy więc w bliskim zasięgu także kochających dziadków, dwóch wesołych i opiekuńczych wujaszków i ukochaną ciotunię oraz gromadkę kuzynów. A przede wszystkim mieliśmy naszą Mamę, prawego i szlachetnego człowieka, świetnego lekarza, prawdziwą ostoję i opokę. Najstarszy z jej trzech braci, ks. Marian Konopiński, kapelan Wielkopolskiego Pułku Ułanów, zginął w Dachau w roku 1943. Nigdy go nie poznaliśmy, brat i ja, a jednak był nieprzerwanie obecny w naszym życiu, bowiem Mama stale nam o nim opowiadała. Naprawdę więc trudno byłoby nie wynieść z naszego domu rodzinnego tego, co w życiu najważniejsze!

„Myślę, że twoja przyszłość to pisanie książek. I będziesz sama je ilustrować!” – usłyszała Pani w liceum. Znajoma nauczycielka przejęła się tą historią, bo zrozumiała, jak ważne są słowa zachęty, które wypowiada w szkole. Nasze słowa naprawdę mają moc?

O, mają moc, i to niejednokrotnie sprawczą! Dobre słowa, ale przecież i złe, niestety, potrafią zmieniać rzeczywistość, wpływać na bieg wydarzeń w ogromnej – ostatecznie – skali i zakresie. Chciałabym bardzo, żeby wszyscy nauczyciele w Polsce zechcieli to zrozumieć. W czynie społecznym! Pro publico bono! I nie tylko nauczyciele, oczywiście… Życzmy sobie tego wszyscy…•

Małgorzata Musierowicz

Poznanianka. Obsypana nagrodami autorka książek i ilustratorka. Autorka m.in. Jeżycjady, która od 40 lat towarzyszy pokoleniom Polaków. Wydawnictwo Akapit Press wydało właśnie box zbierający 21 tomów tej popularnej serii.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji