GN 49/2019 Archiwum

Szczęść Boże!

Mam nadzieję, że w Polsce chrześcijańskie pozdrowienia nie zanikną zupełnie.

Pozdrowienie „Szczęść Boże” to znak rozpoznawalny Grzegorza Brauna. Nie mogło go zabraknąć w pierwszym jego przemówieniu z mównicy sejmowej. Co prawda wyrażenie: „Szczęść Boże w ciężkiej pracy dla ojczyzny” zabrzmiało nieco sarkastycznie, zwłaszcza że zaraz po owym pobożnym pozdrowieniu poseł Konfederacji zarzucił pozdrowionym hipokryzję i arogancję. Zastanawiam się zatem, czy Braun przyczyni się do spopularyzowania „Szczęść Boże” jako szczerego pozdrowienia człowieka pracującego, czy też raczej umocni jego ironiczną konotację, obecną w sformułowaniu: „No to szczęść Boże”, które mniej więcej oznacza: „Skoro tak głupio robisz, to… szczęść Boże, czyli mnie w to nie mieszaj”. Pamiętam, jak w roku 1984 magister nowicjatu wysłał mnie, młodego nowicjusza, do Poznania, bym w tamtejszej jezuickiej wspólnocie pomagał w opiece nad ciężko chorym o. Czesławem Białkiem, kapłanem wybitnym, który przesiedział w sumie 6 lat w komunistycznych więzieniach. Dotarłem do klasztornej furty. Dzwonię. Drzwi otwiera mi pewien starszy ojciec jezuita. Mówię: „Szczęść Boże…”. Na co słyszę, że to pozdrowienie niemieckie (Grüß Gott), a my w Polsce mamy nasze polskie, katolickie pozdrowienie… I drzwi się zamknęły. Dzwonię raz jeszcze. Otwiera mi ten sam ojciec. Mówię: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. Po czym było już miło. Mimo tego niełatwego doświadczenia lubię pozdrowienie „Szczęść Boże”. Ma ono m.in. tę zaletę, że jest krótkie. A zatem da się wypowiedzieć, kiedy kogoś mijamy, bez potrzeby zatrzymywania się. Można też krótko na nie odpowiedzieć: „Bóg zapłać”, „Daj Boże” albo „Szczęść Boże”. Pod tym względem „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” nasuwa pewne trudności. Stąd też ludzie na wsi pozdrawiali się często krótkim: „Pochwalony!”. Dawno temu pewna dziewczynka na rowerze, widząc mnie w sukni zakonnej, w ten właśnie sposób mnie pozdrowiła. Tyle że jak już mnie minęła, to krzyknęła: „Śledź solony”. Ot! Ludowy antyklerykalizm. We Włoszech raczej nie używa się tego rodzaju chrześcijańskich pozdrowień. Jan Paweł II rozpropagował trochę „Sia lodato Gesù Cristo” (Niech będzie pochwalony…), ale obecnie dużo bardziej popularne jest „Buon pranzo” (Dobrego obiadu). W środowiskach zbliżonych do franciszkanów można usłyszeć pozdrowienie „Pace e Bene” (Pokój i Dobro”). W każdym razie mam nadzieję, że w Polsce chrześcijańskie pozdrowienia nie zanikną zupełnie. A zatem: Szczęść Boże! •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • ikt
    21.11.2019 10:55
    "ludzie na wsi pozdrawiali się często krótkim..." Moja pamięć mówi co innego - może zależało to od okolic?? Pozdrowienie było zawsze dwuczęściowe: Najpierw pełne "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", odpowiedź "Na wieki wieków amen", a przy pracy "Boże dopomóż", lub właśnie "Szczęść Boże" i odpowiedź odpowiednio "Dopomóż Panie Boże", "Daj Boże". Po pochwaleniu Pana Boga było pozdrowienie konkretnych osób (bezosobowe "Dzień dobry" nie było używane), przykładowo: "Witaj (witajcie) ciotko", w przypadkach skomplikowanych/nieokreślonych było "Witaj(cie) kumie", "Witajcie wszyscy razem". Osoba pozdrowiona, lub przedstawiciel grupy osób, odpowiadał zawsze "Bóg zapłać". Oczywiście inicjatywa była po stronie młodszych. Pierwszą, skierowaną do Boga, część pozdrowienia można jeszcze czasami spotkać, druga zastąpiło "Dzień dobry". Widać śpieszy się nam bardziej, niż kiedyś. Tylko dokąd i dlaczego?
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama