Nowy numer 49/2019 Archiwum

Współcześni męczennicy

Morderstwa, gwałty, porwania, tortury, obozy pracy to tylko niektóre formy prześladowań, jakich doświadczają współcześnie ludzie wierzący z tego tylko powodu, że są chrześcijanami.

Zostałam zakupiona i sprzedana cztery razy. Bili nas i gwałcili… Najgorszy był fakt, że gwałcono nawet dziewczynki w wieku 9 lat – mówi Rita Habit, chrześcijanka uprowadzona z Karkosz w Iraku przez islamistów z ISIS i zmuszona do niewolnictwa seksualnego. Wyszła z tego piekła dzięki Fundacji Shlama, której członkowie, udając dżihadystów, kupili ją na aukcji niewolników za 20 tys. dolarów. Szacuje się, że po upadku Karkosz z tego miasta uprowadzonych zostało od 45 do 100 kobiet; wróciło tylko siedem.

Historia ta została opisana w dokumencie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie pt. „Prześladowani i zapomniani? Raport o chrześcijanach uciskanych za wiarę 2017–2019”, w którym analizowane jest to zjawisko. Historie opisane w tej publikacji są wstrząsające.

Wydawałoby się, że w cywilizacji, która szczyci się największymi osiągnięciami w dziejach ludzkości, w czasach dobrobytu, rozwoju techniki i nauki, instytucji strzegących praw człowieka prześladowania za wiarę nie będą miały miejsca. A jednak nie tylko występują, ale ich skala jest olbrzymia i wciąż rośnie. Dane pokazują, że najbardziej prześladowaną religią na świecie jest chrześcijaństwo. Przez ponad dwa tysiące lat ludzie oddawali swe życie i cierpieli za Chrystusa, dziś także dramat Jego męki i ofiary jest odnawiany w życiu setek tysięcy chrześcijan.

Prześladowania rosną

Badania różnych instytucji pokazują, że przemoc z powodów religijnych wciąż rośnie. Open Doors oszacowało w 2018 r., że 73 kraje z 245 mln chrześcijan „wykazywały ekstremalne, bardzo wysokie lub wysokie poziomy prześladowań”. Rok wcześniej lista ta obejmowała 58 krajów z 215 mln chrześcijan. Według ich danych każdego dnia za wiarę ginie 11 chrześcijan w 50 krajach. Z kolei badania Pew Research Center pokazują, że w 2016 r. chrześcijanie byli nękani w 144 krajach i stanowili największą prześladowaną grupę wyznaniową na świecie.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie publikuje raporty na temat sytuacji chrześcijan na świecie co kilka lat. Porównując dane obecnego raportu z sytuacją sprzed 2016 r., okazuje się, że przemoc wobec chrześcijan rośnie. Jedynymi terenami, gdzie prześladowania się zmniejszyły, są Irak i Syria. Stało się tak z powodu upadku Państwa Islamskiego, którego terroryści dopuszczali się wobec chrześcijan ludobójstwa. Choć bezpośrednie zagrożenie życia w tych państwach znacznie się zmniejszyło, jednak migracja, utrata miejsca zamieszkania, skrajne ubóstwo, brak dostatecznych środków do życia powodują, że obecność Kościoła w tym regionie jest zagrożona. Niektóre społeczności chrześcijańskie mogą się już nie odrodzić. Populacja chrześcijan w Iraku w 2003 r. wynosiła 1,5 mln osób, latem tego roku tylko 150 tys., a więc zmniejszyła się o około 90 procent.

Kolejny region prześladowań to kraje muzułmańskie Afryki Północnej i Środkowej: Egipt, Nigeria, Sudan czy Republika Środkowoafrykańska. W tym rejonie krajem, w którym w 2018 r. zginęło najwięcej chrześcijan, jest Nigeria – 3731 osób. Głównym powodem represji było zmuszanie do przejścia na islam. W niektórych krajach, np. w Sudanie, prześladowań dokonuje państwowa administracja, która m.in. egzekwuje prawo szariatu.

Jednak za najbardziej niebezpieczny obszar dla chrześcijan uważa się obecnie Azję Południową i Wschodnią, a konkretnie takie kraje, jak Pakistan, Indie, Birma, Korea Północna, Chiny, Sri Lanka i Filipiny. U podstaw represji wobec chrześcijan w tych krajach leży islamski ekstremizm, nacjonalizm i totalitarny reżim. Krajem najbardziej nieprzyjaznym wobec chrześcijan jest Korea Północna, w której wyznawanie naszej religii jest zakazane, a powodem prześladowań jest komunistyczna ideo- logia dyktatorskich rządów. Licząca 300 tys. osób mniejszość chrześcijańska jest poddawana totalnej inwigilacji. Jeśli chrześcijanin w jakikolwiek sposób publicznie wyrazi swoją wiarę, traci wszystko i wraz z rodziną zostaje wysłany na wiele lat do obozu pracy. Szacuje się, że obecnie przebywa w takich miejscach nawet 70 tys. wyznawców Chrystusa.

Akty terroru

Raport przytacza przykłady prześladowań i pokazuje cierpienia, jakich doświadczają współcześnie chrześcijanie.

Do masakry chrześcijan doszło w kwietniu ubiegłego roku w kościele św. Ignacego w Mbalom w Nigerii. 30 islamskich zamachowców wtargnęło do świątyni i otworzyło ogień do modlących się. Wśród 19 zabitych katolików było dwóch duchownych. Będący świadkiem mordu 8-letni ministrant tak opisuje tragedię: „Gdy tylko ksiądz rozpoczął Mszę św., zobaczył napastników z bronią biegnących w kierunku kościoła i zaalarmował wiernych. W tym samym czasie oni zaczęli strzelać... Uciekliśmy i ukryliśmy się w jednym budynku”. Po ataku na kościół terroryści zaczęli strzelać do mieszkańców i podpalili ponad 50 domów.

20 osób zabitych i kilkadziesiąt rannych to efekt zamachu w katedrze Matki Bożej z Góry Karmel w Jolo na południu Filipin w styczniu tego roku. Muzułmańscy terroryści z ISIS podłożyli dwie bomby, które eksplodowały w czasie niedzielnej Mszy św. Po zamachu administrator apostolski Jolo Romeo Saniel powiedział: „Żadne słowa nie mogą opisać smutku i bólu, jaki odczuwamy w tych dniach… Większość zmarłych była naszymi parafianami, regularnie uczęszczającymi na Mszę o 8 rano”.

W Republice Środkowoafrykańskiej 23 osoby, w tym ksiądz, zginęły, a 150 zostało rannych w ataku podczas Mszy w kościele Matki Bożej Fatimskiej w Bangi w maju 2018 r. Proboszcz ks. Mojżesz Otii powiedział, że liczba napastników „przewyższała liczbę policjantów, więc ci wycofali się. Następnie napastnicy zaczęli strzelać w stronę kościoła i rzucać granaty w ludzi”. W tym samym kraju w listopadzie 2018 r. 101 chrześcijan i 11 muzułmanów zginęło w wyniku ataku bojówkarzy z islamskiego ugrupowania rebelianckiego, którzy napadli na prowadzony przez Kościół obóz dla uchodźców wewnętrznych w Alindao. Obóz, który dawał schronienie ponad 26 tys. osób, został całkowicie zniszczony. Biskup Cyr-Nestor Yapaupa z Alindao opowiadał: „Ludzie starzy i niepełnosprawni, jeśli nie zostali jeszcze zastrzeleni lub ścięci, byli po prostu paleni żywcem. Atakujący strzelali na oślep do ludzi”.

Ponad 300 osób, w tym co najmniej 45 dzieci, zginęło, a ponad 500 osób zostało rannych w zamachach bombowych na trzy kościoły i hotele w Sri Lance w Niedzielę Wielkanocną w kwietniu 2019 r. Do wybuchów doszło w kościołach św. Antoniego w Kotahenie, Katuwapitiya w Katanie i Zion Chuch w Batticaloa. Do zamachów przyznali się członkowie ISIS.

Droga Chrystusa

Chrześcijanie od początku istnienia chrześcijaństwa byli prześladowani i od początku pojawiało się pytanie o sens tych doświadczeń. Żyjący na przełomie wiekow II i III pisarz Tertulian, który jako dorosły człowiek przeszedł na chrześcijaństwo, tłumaczył, że męczeństwo jest zwycięstwem ducha nad prześladowcami i powoduje rozwój Kościoła. W dziele „Apologetyk” pisał: „Nic jednak nie pomoże wasze nadmierne nawet wyszukane okrucieństwo: jest ono raczej propagandą dla naszej wspólnoty. Jest nas coraz więcej, ilekroć nas tępicie: krew chrześcijan jest skutecznym nasieniem (semen est sanguis christianorum)!”.

Benedykt XVI wskazuje na męczeństwo za Chrystusa jako życie w prawdzie. „Bóg znaczy więcej niż przetrwanie fizyczne. Życie, które zostałoby kupione za cenę zaparcia się Boga, życie oparte na ostatecznym kłamstwie, jest nie-życiem. Męczeństwo jest podstawową kategorią chrześcijańskiej egzystencji” – napisał w opublikowanym w tym roku dokumencie o kryzysie Kościoła. W swoich pracach teologicznych Joseph Ratzinger podkreśla duchowy wymiar męczeństwa i tłumaczy, że śmierć za wiarę jest ofiarą, poprzez którą następuje zjednoczenie z ofiarą Chrystusa.

Ksiądz prof. Robert Skrzypczak tłumaczy nam, że współczesne prześladowania mogą być związane z porzuceniem wiary, ale taż wezwaniem do nawrócenia i zapowiedzią przyjścia Chrystusa. – Olbrzymia skala prześladowań może być związana ze stopniem odchodzenia, oddalania się od Chrystusa, a także apostazji. Chrystus zapowiadał, że na końcu czasów, przed Jego powrotem, dojdzie do oziębienia wiary, nieczułości serca, a jednocześnie do wzmagania się różnego rodzaju boleści, cierpienia. Doświadczamy paroksyzmów zła. Wzmagające się prześladowania mogą być zapowiedzią powrotu Chrystusa, a z drugiej strony, jak u św. Pawła w Liście do Rzymian, mogą być związane z bólami towarzyszącymi rodzeniu się synów Bożych, nowych świętych – wyjaśnia.

Historia pokazuje, że męczeństwo i cierpienie dla Chrystusa na końcu zwyciężają przemoc i okrucieństwo.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji