Nowy numer 04/2020 Archiwum

Współcześni męczennicy

Morderstwa, gwałty, porwania, tortury, obozy pracy to tylko niektóre formy prześladowań, jakich doświadczają współcześnie ludzie wierzący z tego tylko powodu, że są chrześcijanami.

Zostałam zakupiona i sprzedana cztery razy. Bili nas i gwałcili… Najgorszy był fakt, że gwałcono nawet dziewczynki w wieku 9 lat – mówi Rita Habit, chrześcijanka uprowadzona z Karkosz w Iraku przez islamistów z ISIS i zmuszona do niewolnictwa seksualnego. Wyszła z tego piekła dzięki Fundacji Shlama, której członkowie, udając dżihadystów, kupili ją na aukcji niewolników za 20 tys. dolarów. Szacuje się, że po upadku Karkosz z tego miasta uprowadzonych zostało od 45 do 100 kobiet; wróciło tylko siedem.

Historia ta została opisana w dokumencie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie pt. „Prześladowani i zapomniani? Raport o chrześcijanach uciskanych za wiarę 2017–2019”, w którym analizowane jest to zjawisko. Historie opisane w tej publikacji są wstrząsające.

Wydawałoby się, że w cywilizacji, która szczyci się największymi osiągnięciami w dziejach ludzkości, w czasach dobrobytu, rozwoju techniki i nauki, instytucji strzegących praw człowieka prześladowania za wiarę nie będą miały miejsca. A jednak nie tylko występują, ale ich skala jest olbrzymia i wciąż rośnie. Dane pokazują, że najbardziej prześladowaną religią na świecie jest chrześcijaństwo. Przez ponad dwa tysiące lat ludzie oddawali swe życie i cierpieli za Chrystusa, dziś także dramat Jego męki i ofiary jest odnawiany w życiu setek tysięcy chrześcijan.

Prześladowania rosną

Badania różnych instytucji pokazują, że przemoc z powodów religijnych wciąż rośnie. Open Doors oszacowało w 2018 r., że 73 kraje z 245 mln chrześcijan „wykazywały ekstremalne, bardzo wysokie lub wysokie poziomy prześladowań”. Rok wcześniej lista ta obejmowała 58 krajów z 215 mln chrześcijan. Według ich danych każdego dnia za wiarę ginie 11 chrześcijan w 50 krajach. Z kolei badania Pew Research Center pokazują, że w 2016 r. chrześcijanie byli nękani w 144 krajach i stanowili największą prześladowaną grupę wyznaniową na świecie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Zobacz także

  • Dremor_
    10.12.2019 15:00
    Dremor_
    To jeszcze raz, żebyś łatwiej mógł zrozumieć:
    -O działalności organizacji działających na rzecz praw człowieka zwykle nie przeczytasz w katolickich mediach.
    -O działalności Fundacji Shlama, która pomaga wszystkim przeczytałeś tu tylko dlatego, że jedno z jej działań zostało opisane w dokumencie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Dokument opisuje też działania innych organizacji.
    doceń 0
  • Dremor_
    10.12.2019 17:30
    Dremor_
    Awik, tak poza tym, to spójrz sobie na zdjęcie ilustrujące artykuł. Na zdjęciu masz nigeryjskie feministki z organizacji Bring Back Our Girls, działającej na rzecz uwolnienia i pomocy dla dziewczyn porwanych w 2014 roku przez Boko Haram. Porwanie w Chibok dotyczyło dziewcząt, zarówno wyznania muzułmańskiego, jak i chrześcijańskiego. Tamtejsze feministki zwracają uwagę nie tylko na problem samego porwania, przymusowej konwersji i wykorzystywania seksualnego, ale także na problem, że wiele z porwanych dziewcząt nie chce wracać do domów, z obawy o własne życie, że zostaną surowo ukarane przez rodziców za porzucenie wiary chrześcijańskiej i "splamienie honoru". Między innymi z takimi wyzwaniami mierzą się organizacje walczące o prawa kobiet i prawa człowieka, o których mówisz, że "milczą", choć "mogłyby się wykazać".
    doceń 1
  • AWIK
    11.12.2019 11:40
    Czy aby na pewno "za porzucenie wiary chrześcijańskiej"?
  • Anonim (konto usunięte)
    11.12.2019 22:37
    tu trzeba się lokalnie zbrojnie organizować, a nie jakieś marsze...
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji