Nowy numer 46/2019 Archiwum

Oko nie widziało, czyli naród nad grobem

Dlaczego miejsce, które szykuje nam Jezus, nie miałyby wyglądać jak ukryte wśród winnic San Gimignano gospodarstwo? Dlaczego pokolenie blokersów widzi w nim ciasne M3? Nuda, pustka, bezruch? Brrr…

Ja też nie wierzę w Boga, w którego nie wierzą ateiści. I nie tęsknię za Niebem, którego wizję przedstawia popkultura.
Nie dziwi mnie to, że uroczystość Wszystkich Świętych, która powinna być eksplozją radości zlewa się z Dniem Zadusznym i kojarzy się nam się raczej z ciemnością, zniczami i cmentarną atmosferą niż z dynamiką i feerią barw Królestwa. Przecież wielu z nas tak właśnie postrzega Niebo. Wieczna nuda. Pustka, bezruch, bielszy odcień bieli plus zblazowane aniołki nucące ospale „Alleluja”. Brrrr..
A przecież, jak opisuje Apokalipsa, rzeczywistość Sali Tronowej jest niezwykle dynamiczna. Starcy mdleją z rozkoszy, zaliczając niebiański „spoczynek w Duchu”, władcy rzucają korony, a rydwan Króla płonie.
Myślałem o tym stojąc nad grobem. Na dzikiej chorwackiej wyspie Mljet. Brzęczały pszczoły, a niezliczona armia cykad urządzała obłędny koncert. Maleńki cmentarzyk przyklejony do skarpy nad bezkresnym Adriatykiem wzbudził mój zachwyt. „Wieczny pokój z widokiem na morze” – pomyślałem ‒ Skoro tu, na „gorszym” ze światów, na ziemi skażonej grzechem mogę godzinami podziwiać takie widoki, to co przygotował w Niebie Stwórca? Czym zaskoczy nas najbardziej kreatywna Osoba wszechświata? Oko nie widziało, a ucho nie słyszało.
Kocham Włochy i Toskanię, zwaną ogrodem Italii. Za Magdą Umer powtarzam: „Lubię pinie i mi to nie minie”. A skoro Jezus szykuje nam miejsca w niebie, dlaczego nie miałyby ono wyglądać jak ukryte wśród gajów oliwnych i winnic San Gimignano gospodarstwo? Dlaczego pokolenie blokersów musi widzieć w nich ciasne M3?
Wierzę w to, że Stwórca będzie nas nieustannie zaskakiwał. Skoro w tej chwili ludzie nurkują podziwiając barwy rafy koralowej, zamierają w zachwycie wdrapując się na norweskie fiordy czy wspinając się na koronę Himalajów, dlaczego Niebo miałoby wiać nudą i przypominać mdławe popkulturowe wizje?

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Dremor_
    01.11.2019 11:07
    Dremor_
    Przedsmakiem Nieba jest Msza Święta. A co dostajemy na Mszy? Konieczność milczenia, zakaz rozmów ze znajomymi, odpowiadanie wyłącznie ustalonymi regułkami, sztywne ramy liturgii. A potem wielkie zdziwienie, że chrześcijanie Niebo kojarzą z nudą. I nie, nie jest to żaden apel, by zmieniać liturgię, jest to wytłumaczenie zjawiska.
  • Cudawianki
    01.11.2019 12:25
    No tak, ktoz jak nie pan redaktor Jakimowicz, najlepszy przyjaciel pana Marcina Zielinskiego, jest lepszym specjalista od "spoczynkow w duchu". Pan panie redaktorze jako wyznawca sentymentalnego chrzescijanstwa poszukujacego wszedzie nadprzyrodzonych doznan, ferii barw i uniesien musi byc juz potwornie zmeczony, co widac w kazdym pana tekscie, tym zasciankowym smutnym, pelnym refleksji i powagi katolicyzmem. Niech wiec oszczedzi pan juz nam wszystkim i przede wszystkim sobie tych meczarni i zrobi wreszcie odwazny zielonoswiatkowy coming out. Zyskaja na tym na pewno czytelnicy GN.
    doceń 26
  • Lucjan_Biel
    01.11.2019 12:37
    Lucjan_Biel
    Mój dziadek po wypędzeniu z Kresów, po tułaczce i osiedleniu się na "Ziemiach Odzyskanych", nigdy nigdzie już nie wyjeżdżał, nie podróżował. Jego całe podróże to codzienne, zwyczajne, do sklepu, do kościoła. Opowiadał mi o pięknych krainach, górach i morzach, miejscach niezwykłych, o których wyczytał. Raz zapytałem go, a byłeś tam i widziałeś to? "A jakij chóroby miałbym tam jichać? Taż czytam i wim jak tam jist".
    A jakiej "chóroby" Niebo miałoby wyglądać jak winnica na adriatyckim klifie i czegóż miałbym się tam szwendać? Na cóż mi zachwyty fiordów? A na cóż mi być mdlejącym starcem?
    Niebo tu, to mały ogródek za moim oknem. A ja w nim, podlewam hortensje. To ta chwila samotności, ciepła i spokoju. I codzienna poranna Msza. Tak może też być w Niebie tam. Nie obrażę się.
    Na szczęście Pan Bóg jest normalny.
    doceń 13
  • Muminekk
    01.11.2019 14:57
    Możemy sobie wyobrażać niebo, każdy na swój sposób, ale niech mi ktoś wytłumaczy jak mogą zbawieni radować się w niebie kiedy widzą, mają świadomość potępienia innych, być może bardzo bliskich ?
    doceń 13
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji