Nowy numer 31/2020 Archiwum

Amazonia prosi o pomoc

Czujemy, że nasze problemy duszpasterskie i społeczne potraktowano poważnie - mówi bp Jan Kot.

Ks. Piotr Kontny: Dla kogo i po co był ten synod?

Bp Jan Kot: Najważniejsze na synodzie było szukanie nowych dróg ewangelizacji i ekologia. W Amazonii nie da się tego rozdzielić. Rdzenni mieszkańcy proszą nas o pomoc. Może to być niezrozumiałe dla człowieka XXI wieku, ale ci ludzie są traktowani nieraz gorzej niż zwierzęta – przez rząd, przez różne firmy, które szukają złóż naturalnych. Kościół staje w obronie najsłabszych. Tak jak w domu. Jeśli jakieś dziecko choruje, to potrzebuje więcej uwagi rodziców niż pozostałe. W całej Amazonii żyje około 35 mln mieszkańców. 10 procent to rdzenni mieszkańcy, dla nich jest ten synod.

W jaki sposób pomoże tym ludziom?

Na przykład moja diecezja Zé-Doca, leżąca na wybrzeżu Brazylii, liczy 400 tys. osób, z czego 90  proc. to katolicy. Około 6 tys. stanowią rdzenni mieszkańcy. Pochodzi stamtąd 26 księży. Jedynym księdzem obcokrajowcem jest biskup. (śmiech) Powołania są, ale nie można czekać, aż powołani przyjdą sami, trzeba ich szukać. Największym problemem jest wydobywanie złota, szczególnie na północy. Brzmi dziwnie, prawda? Jak złoża złota mogą być problemem? Jednak jeśli się wjedzie do miasteczka, w którym jest wydobywany ten surowiec, bieda aż piszczy. Ktoś wykupuje teren, eksploatuje go, wywozi całe złoto, a dla ludzi, którzy na tych terenach mieszkają, nie zostaje nic. To jest niemoralne. To jest nasz ból.

Ksiądz Biskup mówi o problemach społecznych, ale gdzie w tym wszystkim ewangelizacja? Co ma Kościół wspólnego ze skutkami wydobycia złota?

Proszę sobie wyobrazić, że przychodzi ktoś głodny, a ty mu mówisz, że przeczytamy Ewangelię, czy odmówimy Różaniec… Ja nie mogę powiedzieć komuś o Ewangelii, nie zajmując się jego życiem. Ludy Amazonii chętnie przyjmują naukę Jezusa, modlą się, żywo uczestniczą w liturgii, ale borykają się z ogromną niesprawiedliwością społeczną i chcą pomocy Kościoła.

A co Ksiądz Biskup myśli o święceniach żonatych mężczyzn? Czy ten temat był burzliwie dyskutowany na sali synodalnej?

Na synodzie bardzo spokojnie rozważano tę kwestię, nie było żadnych kłótni czy manifestacji. Od strony duszpasterskiej istnieje potrzeba zwiększenia liczby księży w Amazonii. Skąd ich wziąć? Po pierwsze szukać powołań poprzez świadectwo i modlitwę. Pojawiły się nieliczne głosy o święceniu żonatych mężczyzn. Każda decyzja ma jednak swoje konsekwencje. Jak przygotować do kapłaństwa? Jak mówić o wartości i szacunku dla celibatu? Wyjściem pośrednim jest święcenie stałych diakonów. Ja w mojej diecezji mam takich mężczyzn. Uważam, że gdyby sprawdzili się oni w ciągu kilka lat w duszpasterstwie, byłbym gotowy udzielić im święceń kapłańskich. Oczywiście jeśli papież wyrazi na to zgodę.

Czy ten synod może coś realnie zmienić?

Już zmienił. Mówiliśmy o amazońskim Kościele cały miesiąc w sercu chrześcijaństwa, w Rzymie. Mówi się o nas w środkach masowego przekazu, na forum międzynarodowym. Czujemy, że nasze problemy duszpasterskie i społeczne potraktowano poważnie. •

Biskup Jan Kot

urodzony w Makowie Podhalańskim, wychowany na Śląsku w Rybniku- -Boguszowicach. Oblat Maryi Niepokalanej, od 1994 roku pracuje w Brazylii. W 2014 roku papież Franciszek mianował go biskupem diecezji Zé-Doca (Maranhão).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama